Siemoniak stanowczo: „Nikt, kto narusza prawo na granicy, nie pozostanie bezkarny”

Minister spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak zapowiada koniec pobłażania dla osób zakłócających porządek na granicy. Każdy przypadek ataku na funkcjonariuszy Straży Granicznej został udokumentowany i przekazany do prokuratury. – Polskie państwo nie będzie tolerować samowoli i zastraszania – podkreśla minister.

We wpisie opublikowanym na portalu X Siemoniak potwierdził, że postępowania w sprawie znieważania funkcjonariuszy, utrudniania im pracy oraz podszywania się pod mundurowych zostały wszczęte. – Każdy, kto łamie prawo, poniesie konsekwencje – zapowiedział.

Podczas konferencji prasowej minister zwrócił się także do osób chcących rzeczywiście służyć krajowi: – Mamy 1500 nowych etatów w Straży Granicznej. Jeśli ktoś spełnia kryteria, zapraszamy. Natomiast awanturnicy, prowokatorzy – nie będą tolerowani – oświadczył.

Szef MSWiA odniósł się też krytycznie do tzw. „patroli obywatelskich”, które pojawiają się w strefie przygranicznej. – To nie są żadne patrole, to grupy, które prowokują i atakują naszych funkcjonariuszy. Ich działania nie mają nic wspólnego ze wsparciem – ocenił Siemoniak.

Tymczasowe kontrole graniczne od 7 lipca

Premier Donald Tusk ogłosił we wtorek, że od poniedziałku 7 lipca Polska przywróci tymczasowe kontrole na granicach z Niemcami i Litwą. To odpowiedź na decyzję Berlina, który – po latach liberalnej polityki – odmawia obecnie przyjmowania migrantów przekraczających granicę od strony Polski.

Jak wyjaśnił rzecznik rządu Adam Szłapka, kontrole będą miały charakter czasowy, ale możliwe będzie ich przedłużenie. – Chcemy ograniczyć niekontrolowane przepływy migrantów do absolutnego minimum – dodał premier.

Szef rządu zapowiedział, że decyzja została już oficjalnie przekazana zainteresowanym państwom.

Leave a Comment