Kilka dni po objęciu urzędu Karol Nawrocki coraz mocniej daje znać, że chce innego porządku w polskiej dyplomacji. W wypowiedziach żąda, by minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ustąpił lub zmienił podejście – inaczej Pałac Prezydencki rozważa mianowanie własnych przedstawicieli w kluczowych placówkach zagranicznych. Nie chodzi o całkowite dublowanie MSZ – jak mówi źródło z prezydenckiego otoczenia – lecz o to, by „mieć swoich ludzi na najważniejszych odcinkach”.
To zapowiedź ostrego starcia w polskiej polityce zagranicznej: jeśli Pałac Prezydencki i MSZ nie znajdą wspólnego języka, to może dojść do konfliktu personalnego i konstytucyjnego.