Hołownia poleciał do USA na koszt Sejmu. Cel wizyty? Spotkanie z Guterresem i… polonijny lans

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia w ubiegłym tygodniu odbył wizytę w Stanach Zjednoczonych, gdzie spotkał się z szefem ONZ Antonio Guterresem. Oficjalnie była to podróż służbowa, finansowana przez Kancelarię Sejmu, a nie – jak spekulowano – prywatna wizyta w ramach jego starań o wysokie stanowisko międzynarodowe.

Kancelaria Sejmu wyjaśniła, że wyjazd Hołowni od 3 do 4 października miał formalny charakter i był traktowany jak każda inna wizyta marszałka. Koszty pokryto więc z publicznych pieniędzy – chociaż ostateczny rachunek jeszcze nie został rozliczony.

Spotkanie z Guterresem Hołownia określił jako “zapoznawcze” i zapewnił, że “nie była to rozmowa o pracę”. Problem w tym, że zaledwie tydzień wcześniej ogłosił, iż ubiega się o prestiżową funkcję Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. Dzień po rozmowie z sekretarzem generalnym ONZ, marszałek pojawił się też na Paradzie Pułaskiego i spotkał z amerykańską Polonią.

Choć Hołownia twierdzi, że w USA reprezentował interesy Polski jako marszałek, coraz więcej komentatorów pyta, czy aby na pewno nie był to „tour pod kampanię międzynarodową” – finansowany z kieszeni polskich podatników.

Leave a Comment