Krótki film pokazujący grupę osób wysiadających z autokaru w Świnoujściu rozgrzał internet do czerwoności. Kobiety w muzułmańskich strojach, dzieci, mężczyźni z plecakami – wszystko to stało się pożywką dla narracji o „przemycie migrantów z Niemiec”. Nagranie udostępnili nawet politycy, sugerując, że jesteśmy świadkami nielegalnych działań niemieckich służb.
Rzeczywistość jednak okazała się znacznie mniej sensacyjna. Straż Graniczna potwierdziła, że nagranie faktycznie pochodzi ze Świnoujścia – a dokładniej z parkingu nieopodal popularnej atrakcji Stawa Młyny. Jak ustalono, autokar z niemieckimi tablicami przywiózł legalnie zorganizowaną wycieczkę z Berlina. Wszyscy pasażerowie zostali sprawdzeni i byli turystami różnych narodowości, a sam wjazd odbył się zgodnie z przepisami.
Straż Graniczna nazwała wprost: opisy w internecie były fałszywe i miały wprowadzić opinię publiczną w błąd.