Amerykańskie media zgodnie twierdzą: Donald Trump coraz bardziej traci cierpliwość do Władimira Putina. Relacja, która przez lata była określana jako „bromance”, dziś wydaje się coraz bardziej napięta.
W ostatnich dniach prezydent USA wypowiedział się wyjątkowo krytycznie o rosyjskim przywódcy. W rozmowie z dziennikarzami stwierdził:
„Putin nie traktuje życia ludzkiego z należytą powagą. Zabija zbyt wielu ludzi. Dlatego zatwierdziłem dostawy broni defensywnej dla Ukrainy”.
Trump nie ukrywa, że jest zawiedziony: „Putin cały czas jest miły, ale nic z tego nie wynika. Gada bzdury”. To najostrzejsza wypowiedź wobec Moskwy od początku jego kadencji.
Amerykańskie media o zmianie tonu Trumpa
„Washington Post” zauważa, że Trump zaczyna rozumieć, iż jego cele nie są możliwe do pogodzenia z celami Kremla. Z kolei CNN ostrzega, że nie należy jeszcze interpretować tych słów jako całkowitego zwrotu w polityce – mogą być elementem negocjacyjnej gry, próbą wywarcia presji.
Angela Stent z Georgetown University komentuje: „Trump może sądzić, że ostre słowa skłonią Putina do zmiany stanowiska, ale to mało prawdopodobne. Putin wierzy, że jeszcze może wygrać”.
„Wall Street Journal” dodaje, że Trump zdaje sobie sprawę z konieczności uzbrojenia Kijowa – nie tylko dla Ukrainy, ale też dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Gazeta wskazuje, że dostawy rakiet dalekiego zasięgu i systemów Patriot mogłyby realnie zmienić kalkulację Kremla.
Putin nie zwalnia – mimo krytyki
Według „New York Times”, Putin ignoruje rozczarowanie Trumpa i dalej eskaluje ataki. Kreml uważa, że rosyjskie siły zdobywają przewagę i ukraińska obrona może się załamać w nadchodzących miesiącach.
Wielu Rosjan miało nadzieję, że sympatia Trumpa do Putina przyniesie Rosji ulgę w sankcjach i korzyści strategiczne. Ale rzeczywistość okazuje się bardziej skomplikowana – a prezydent USA może być zmuszony do zrewidowania swojej dotychczasowej postawy wobec Moskwy.