Po fali kontrowersji związanej ze słowami Andrzeja Dudy o „wieszaniu za zdradę”, prezydent postanowił zabrać głos ponownie. Na platformie X (dawniej Twitter) przypomniał, że to nie on pierwszy użył tego typu retoryki.
„Delikatnie przypominam Państwu z KO i ich medialnym akolitom, kto pierwszy, już jakiś czas temu, mówił o wieszaniu” – napisał prezydent. I dodał: „To Wasz lider, a dziś premier Donald Tusk. Jakoś wówczas nie trzęśliście się z oburzenia”.
Andrzej Duda dołączył do wpisu link do artykułu, w którym przypomniano słowa Donalda Tuska z manifestacji przeciwko lex TVN w 2021 roku. Tusk, przemawiając wtedy przed Pałacem Prezydenckim, zacytował fragment wiersza Czesława Miłosza:
„Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta. Możesz go zabić – narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy. Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy. I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta”.
Słowa te premier skierował wówczas bezpośrednio do Andrzeja Dudy i – jak twierdzi dziś prezydent – to właśnie one były pierwszym publicznym użyciem metafory „sznura i gałęzi”.
Wypowiedzi prezydenta dotyczące „wieszania za zdradę” padły kilka dni temu w wywiadzie dla Otwartej Konserwy, Nowego Ładu i Klubu Jagiellońskiego. Odnosiły się do jego zdaniem dramatycznej sytuacji w polskim sądownictwie.
„To straszne, ale w tych słowach jest prawda” – mówił wtedy Duda, cytując anonimowego rozmówcę, który miał zwrócić uwagę na brak surowych kar za zdradę stanu.
Wypowiedź wywołała burzę – zarówno w mediach, jak i wśród polityków. MSZ, kierowany przez Radosława Sikorskiego, przypomniał, że Polska od 2000 roku związana jest protokołem znoszącym karę śmierci i nie ma planów jego wypowiedzenia.
Prezydent nie zamierza jednak wycofywać się ze swoich słów – a teraz przekonuje, że tylko „odbija piłeczkę”.