Premier Donald Tusk stanowczo odpiera zarzuty o rzekome „zalewanie Polski migrantami z Zachodu”. Jak podkreślił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, taka narracja to dezinformacja, choć przyznał, że pojedyncze przypadki są analizowane z najwyższą starannością.
Szef rządu poinformował, że wystosował oficjalne pismo do rządu Niemiec – w tym bezpośrednio do kanclerza Friedricha Merza – z żądaniem szczegółowej weryfikacji każdego przypadku przekazywania migrantów stronie polskiej. Zapowiedział również, że osoby z niejasnym statusem nie będą wpuszczane do kraju.
– Każdy przypadek zostanie zbadany, a jeśli dokumenty lub powody przekazania migrantów są wątpliwe, Polska odmówi przyjęcia – zaznaczył premier.
🔍 Możliwe kontrole na granicy
Tusk zapowiedział także, że w razie powtarzających się problematycznych przypadków, możliwe jest przywrócenie kontroli granicznej na odcinku z Niemcami. Jak zaznaczył, byłoby to bolesne dla wielu obywateli, ale konieczne w imię bezpieczeństwa i porządku prawnego. Podobne działania mogą zostać wdrożone również na granicy z Litwą, jeśli do Polski będą przedostawać się osoby nielegalnie przekraczające granicę z kierunku wschodniego.
🧾 Stanowisko MSWiA
Minister spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak uznał medialne doniesienia i działania polityków prawicy za motywowaną politycznie histerię. Wyjaśnił, że migranci trafiający z Niemiec do Polski to głównie osoby objęte procedurami readmisji – czyli takie, które po raz pierwszy przekroczyły granicę UE w Polsce.
– To nie są samowolne działania. Każda osoba jest weryfikowana przez Straż Graniczną, a sam bilet kolejowy czy ustne zapewnienia nie wystarczają. Wszystko jest dokładnie sprawdzane – zapewnił Siemoniak.
🛑 Konflikt z aktywistami
Siemoniak skrytykował również działania Ruchu Obrony Granic, prowadzonego przez Roberta Bąkiewicza. Członkowie tej inicjatywy próbują podejmować działania „ochronne” na granicy z Niemcami, często prowokując funkcjonariuszy i rozpowszechniając ich wizerunki w sieci.
– To państwo odpowiada za granice, nie skrajnie prawicowe grupy – zaznaczył premier.
📉 Migracje w cieniu polityki
Temat migracji stał się gorącym punktem sporu politycznego. PiS i Konfederacja zarzucają rządowi bierność wobec niemieckich działań, publikując informacje o migrantach przekazywanych rzekomo bez należytej procedury. Tymczasem Koalicja Obywatelska traci poparcie, a prawica zyskuje – co potwierdzają najnowsze sondaże.
Poseł Konfederacji Michał Wawer twierdzi, że “podrzucanie migrantów” przez Niemcy to główna przyczyna wzrostu nastrojów społecznych. Minister Siemoniak stanowczo odpiera te zarzuty, wskazując na pełną zgodność działań służb z obowiązującym prawem i procedurami.