W piątkowy wieczór Wenecja zamieniła się w scenę z hollywoodzkiego filmu – wszystko za sprawą ślubu jednego z najbogatszych ludzi świata, Jeffa Bezosa, i jego wybranki Lauren Sanchez. Ceremonia, której data była trzymana w ścisłej tajemnicy, odbyła się na wyspie San Giorgio, otoczona kordonem ochrony i z dala od ciekawskich spojrzeń.
Najpierw paparazzi wypatrzyli pannę młodą, wsiadającą do motorówki – ubrana była w olśniewającą suknię Dolce & Gabbana z włoskiej koronki, z długim trenem, wysokim kołnierzem i rękawami. Chwilę później w kierunku ceremonii udał się również Jeff Bezos, w klasycznym smokingu.
Z samej ceremonii do mediów przedostała się tylko jedna wyjątkowa informacja – Matteo Bocelli, syn słynnego tenora Andrei Bocellego, zaśpiewał dla nowożeńców legendarny utwór „Can’t Help Falling in Love” Elvisa Presleya.
Uroczystość była jednak dopiero początkiem. Kulminacją tego bajkowego weekendu miała być sobotnia impreza w dawnej stoczni z udziałem Lady Gagi i Eltona Johna! Koszty? Szacowane na około 50 milionów dolarów!
Wśród gości pojawiła się śmietanka światowego show-biznesu: Leonardo DiCaprio, Orlando Bloom, Kim Kardashian, Bill Gates czy Ivanka Trump z mężem. Przed ślubem ulicami Wenecji przeszła wręcz parada celebrytów.
Choć całe wydarzenie wzbudziło zachwyt i sensację, nie obyło się bez protestów. Część mieszkańców i aktywistów oskarżała Bezosa o „wynajęcie Wenecji”, a władze miasta o komercjalizację jego wizerunku. Minister turystyki Daniela Santanchè przekonywała jednak, że ślub przyczyni się do promocji regionu i przyniesie gospodarcze korzyści szacowane na ponad 950 milionów euro.
Jeff Bezos, zapytany przez reporterów o Wenecję, nie krył zachwytu nad miastem i atmosferą całego wydarzenia.