„Cud Tufeni de Jos”: wioska, w której Dziewica Maryja pokazała na ścianie starego domu

Wszystko zaczęło się cicho maja, w wiosce Tufeni de Jos, miejscu zapomnianym przez świat, z zaledwie kilkaset dusz i bardziej opuszczonymi domami niż zamieszkało. Old Anișoara Dima, 84, mieszka samotnie od ponad dwóch dekad w skromnym domku Chirpicy, na skraju wioski. Tego dnia, jak zwykle, obudził się o 5 rano, aby dać jedzenie kurczakom i zmoczyć kwiaty w ogrodzie. Ale to, co zobaczył na ścianie domu, zmieni jego życie … a może nawet historia tego miejsca.

Na ścianie skorpiastych, oświetlonych dziwnie intensywnym promieniem, chociaż niebo było pokryte chmurami, nakreślono wyraźną twarz Dziewicy Maryi, z jej rękami w modlitwie i jasną aureolą wokół jej głowy. Stara kobieta upadła na kolana, płakała i zaczęła się modlić. Wkrótce sąsiad po drugiej stronie ulicy, 62-letnia kobieta, widziała ją i przyszła zobaczyć, co się dzieje. Potem inni wieśniacy zgromadzili się jeden po drugim.

Prawdziwy cud przyszedł godzinę później. 4 -letnie dziecko o imieniu Vlad, u którego zdiagnozowano paraliż mózgu i nigdy nie poszedł na nogi, zostało przywiezione przez matkę przed ścianą. „Upuściłem go i coś… coś popchnęło go do przodu. I zrobił trzy kroki sam. Zacząłem krzyczeć” – powiedziała kobieta we łzach.

W ciągu kilku godzin wiadomości rozłożone w sieciach społecznościowych i lokalnej telewizji. Zespół kapłanów i specjalistów przyszedł do zbadania. Ich wstępny wniosek: „Zjawiska nie można w tym czasie wyjaśnić naukowo”.

Od tego czasu wioska Tufeni de Jos zamieniła się w miejsce pielgrzymkowe. Ludzie przychodzą z dziesiątkami, niektórzy w wózkach, inni z trenerami wynajmu, aby zobaczyć oczami cudowną twarz i modlić się do ściany domu. Old Anișoara powiedział, że nigdy nie usunie obrazu: „To znak, że Bóg nas nie zapomniał”.

Leave a Comment