Kobieta w czerwono, która pojawiła się dopiero w czwartek. Prawda za jej pięknem przeraziła całe miasto

Był czwartek wieczorem, 22:00. Dla niektórych tylko regularny wieczór. Dla innych moment, w którym tajemniczy występ sparaliżował całą ulicę w centrum miasta.

Była Claudią. Jej prawdziwe imię? Nikt go nie znał. Ale wszyscy to widzieli. Czerwona sukienka, doskonale nawiedzone kasztanowe włosy, hipnotyzująca chodzenie i zimny wygląd, które zdawały się przechodzić przez ludzi. Nie rozmawiał z nikim. Nie odpowiedział na pozdrowienia. Nic nie zamawiaj. Po prostu pojawił się i zniknął, jak miejski duch.

Przez miesiące jej obecność wzbudziła ciekawość, plotki, a nawet strach. Ktoś powiedział, że był słynną aktorką, która popadła w hańbę. Kolejna myśl, że jest po prostu bogatą kobietą bawiącą się ludźmi. Ale nikt nie miał dowodów.

Do pewnego wieczoru, kiedy młody dziennikarz postanowił dowiedzieć się prawdy.

Poszedł za nią w ciemności. To, co odkrył, zmieniło jego życie

Mihai był 27 -letnim reporterem, pasjonatem tajemnic. Kiedy usłyszał o „The Woman in Red”, poczuła, że ​​to historia, która jest tego warta. Więc opublikował na tej ulicy, uzbrojony w kamerę wideo i notatnik.

Kiedy pojawiła się Claudia, Mihai poczuł niewyjaśniony dreszcz. Jej piękno wydawało się nierealne. Ale coś w jej postawie było głęboko niespokojne.

Podążała za nią przez dziesięć minut, na bocznych ulicach, dopóki nie weszła do starego, najwyraźniej porzuconego budynku. Mihai czekał kilka chwil, a potem wszedł za nią.

Budynek był ciemny, zakurzony, z rozbitymi oknami i pękniętymi ścianami. Jedynym źródłem światła był słaby blask pochodzący z piwnicy.

Ostrożnie schodząc po schodach, Mihai usłyszał głos. To była Claudia. Ale czy mówił sam?

Lustro, które go nie odzwierciedla

Przybył obok drzwi, Mihai zajrzał do środka. Claudia stała przed ogromnym lustrem. Ale to, co zobaczył, sprawiło, że stał.

Refleksja nie naśladuje tego. Odpowiadał. Jej gesty były różne. Słowa były jasne:

„Jest gotowy” – powiedział refleksja. Wkrótce świat się dowie.

„Nikt nic nie podejrzewa” – powiedziała Claudia. Trochę więcej i wszystko się skończy.

Wyjmowała z torby czarny plik z dziwnym symbolem na okładce – okrąg siedmiu linii, takich jak promienie.

Mihai cofnął się o krok, ale podłoga skrzypała.

Claudia nagle zwróciła się do niego. Jej spojrzenie nie było już uwodzicielskie, ale … zimne, prawie nieludzkie.

-Bawiłeś się ogniem, Mihai …

Zniknięcie

Następnego dnia Mihai nie pojawił się w newsroomie. Jego telefon był zamknięty. Policja została powiadomiona, ale nic nie znaleziono w budynku-bez luster, bez plików, bez śladów aktywności.

Tylko jeden pokój, całkowicie pusty, z spalonymi ścianami i jednym słowem napisanym w cemencie: „Refleksja”.

Claudia? Następny czwartek pojawił się ponownie. Piękniej niż kiedykolwiek. I bardziej cichy. Nikt nie odważy się za nią podążać.

Wniosek

Kim naprawdę jest Claudia? Eksperyment? Podmiot z innego świata? Kara za ciekawość ludzi?

Jedno jest pewne: nie wszystko, co piękne, jest nieszkodliwe. Czasami najbardziej uwodzicielski wygląd może ukryć najciemniejszy koszmar.

Leave a Comment