Sejmowy hotel znów stał się areną politycznej awantury – tym razem z udziałem posłów PiS i senatorów Koalicji Obywatelskiej. Atmosfera tak się zagotowała, że musiała interweniować Straż Marszałkowska, a politycy KO złożyli oficjalną skargę do marszałek Senatu.
Wszystko zaczęło się 6 sierpnia, podczas imprezy po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego. Posłowie PiS – według relacji senatorów KO – intonowali piosenkę z tekstem „Staszek piątka, Tomek dycha, a dwudziestka dla Giertycha”, co miało być bezpośrednim uderzeniem w polityków opozycji. Atmosfera błyskawicznie się zagęściła – według jednej wersji doszło do wulgarnych wyzwisk, według drugiej „senatorki się rzuciły”.
Spór o wersję wydarzeń trwa, ale jedno jest pewne: sytuacja była na tyle napięta, że potrzebna była interwencja strażników. To nie pierwszy wybryk w hotelu poselskim – w ostatnich miesiącach miejsce to stało się tłem pijackich libacji, wyzwisk, a nawet wejścia na dach Sejmu o 4 rano.
Wulgaryzmy, polityczne przyśpiewki, alkohol i atmosfera, w której „mało brakowało do rękoczynów” – tak wygląda kulisy władzy po godzinach.