Szef Rady Europejskiej Antonio Costa nie owijał w bawełnę podczas szczytu UE w Brukseli. Zapytany o blokadę ze strony Viktora Orbána w sprawie rozpoczęcia rozmów akcesyjnych z Ukrainą, odpowiedział jednoznacznie:
🗣️ „Nie potrzebujemy Węgier, żeby prowadzić negocjacje z Ukrainą!”
🤯 „Węgier potrzebujemy tylko na końcu!”
Costa wyjaśnił, że zgoda wszystkich 27 państw członkowskich będzie potrzebna dopiero na zakończenie procesu negocjacyjnego, a nie na jego rozpoczęcie.
👉 „Do czasu zakończenia negocjacji nie potrzebujemy Węgier. I nie zamierzamy czekać” – podkreślił.
💬 Dodał również, że Ukraina wykonała ogromny postęp mimo wojny:
🗣️ „W bardzo trudnych warunkach Ukraina przeprowadziła imponujące reformy. Musimy ją wspierać dalej!”
❌ Orbán blokuje, Bruksela odpowiada
Premier Węgier Viktor Orbán po raz kolejny sprzeciwił się otwarciu negocjacji, argumentując, że integracja Ukrainy to „integracja wojny”.
🔁 W odpowiedzi Costa przypomniał, że jego własna ojczyzna – Portugalia – potrzebowała 9 lat, by dołączyć do UE, i że Ukraina nie może zmarnować czasu przez polityczne blokady.
✊ UE mówi jasno: „Przyszłość Ukrainy jest w Unii Europejskiej”
🇪🇺 Komisja Europejska potwierdziła, że Ukraina spełniła warunki do otwarcia pierwszego klastra negocjacyjnego.
🛤️ „Europejska ścieżka Ukrainy jest wspierana przez państwa członkowskie i nie zostanie zatrzymana przez jedną stolicę” – mówił Costa.
📌 Czy Węgry znów staną się samotnym blokującym głosem w Europie? A może Ukraina ruszy do Unii mimo sprzeciwu Budapesztu?
👉 Śledź nas, by być na bieżąco z kolejnymi starciami o przyszłość Europy!