Po zapowiedziach zmian personalnych w rządzie, jakie premier Donald Tusk ogłosił po zwycięstwie Karola Nawrockiego, decyzja o wyborze rzecznika rządu była tylko kwestią czasu. Wśród kandydatów pojawiały się dwa nazwiska: Adam Szłapka, minister ds. Unii Europejskiej, oraz Maciej Wróbel, wiceminister kultury i były dziennikarz TVP.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, które udało się nam potwierdzić, Donald Tusk postawił na Adama Szłapkę – polityka zaufanego, doświadczonego, z którym łączy go dobra, osobista relacja.
Szłapka kończy właśnie swoją misję związaną z polską prezydencją w Radzie UE. Tym samym może płynnie przejść do nowej roli – rzecznika rządu, który ma nie tylko reprezentować gabinet na zewnątrz, ale również kierować zespołem analityczno-komunikacyjnym i stać się jedną z kluczowych twarzy obozu Tuska.
– Tusk widzi w Szłapce nie tylko dobrego rzecznika, ale też polityczną inwestycję na przyszłość – komentuje jeden z doradców premiera.
Maciej Wróbel, choć doświadczony medialnie, nie miał tak bliskiej relacji z szefem rządu. Jego nominacja mogłaby być symbolem świeżości, ale także większego ryzyka w kontekście lojalności i zgrania z zespołem.
Wszystko wskazuje na to, że nominacja zostanie oficjalnie ogłoszona do końca tygodnia.