Projekt ustawy o Panteonie Narodowym UkrainyPrezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zgłosił do Rady Najwyższej projekt ustawy dotyczącej utworzenia Panteonu Narodowego. W Panteonie mają znaleźć się nazwiska osób, które w różnych epokach i stuleciach walczyły o Ukrainę oraz inspirowały jej społeczeństwo.
Reakcje polskich politykówDecyzja Zełenskiego wywołała szeroką falę komentarzy na polskiej scenie politycznej. Były premier Mateusz Morawiecki ocenił, że słowa prezydenta Ukrainy to „kolejny policzek wymierzony Polsce” i powiązał to z polityką rządu Donalda Tuska.
„Ukraina nie będzie nam mówić, że ludobójcy z UPA i Bandera są ‘bohaterami’, których nikt nie ma prawa oceniać. Polska ma nie tylko prawo, ale obowiązek powiedzieć jasno: kult zbrodniarzy odpowiedzialnych za mordowanie polskich dzieci, kobiet i całych wsi zamyka Ukrainie drogę do europejskiej wspólnoty wartości” — podkreślił Morawiecki.Były premier zażądał od polskiego rządu natychmiastowej deklaracji:
„Żądam od polskiego rządu natychmiastowej deklaracji: żadnego zamykania etapów negocjacyjnych Ukrainy z UE bez pełnej zgody na prawdę historyczną, ekshumacje i zakończenie kultu UPA, OUN, SS Galizien, Bandery, Szuchewycza, Doncewa, Melnyka i innych zbrodniarzy. Nie ma zgody na deptanie polskich grobów. Nie ma zgody na rozmywanie odpowiedzialności za rzeź wołyńską. Nie ma zgody na upokarzanie Polski” — napisał na platformie X.Głos innych przedstawicieli sceny politycznejHanna Gronkiewicz-Waltz, była prezydent Warszawy i europosłanka KO, odniosła się do słów Zełenskiego, przypominając o konieczności uwzględnienia faktów historycznych.
„Wiele miesięcy temu powiedziałam w PE, że Ukraina wygra wojnę z Rosją. Ale prezydent Zełenski w ramach poszerzenia wiedzy o faktach historycznych powinien wiedzieć, że Churchill, który wygrał II wojnę światową jako jedyny lider ówczesnej Europy, przegrał wybory. I przestrzegam Zełenskiego przed ewentualnymi rządami generałów. Niech cierpliwie czeka na następne wybory. Churchill wygrał” — stwierdziła Gronkiewicz-Waltz.Przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska wskazała na stosunek Ukrainy do Europy:
Politycy reagują na inicjatywę Zełenskiego w sprawie Panteonu Narodowego Ukrainy„Ukraina nie chce wchodzić do UE przez przedsionek Polski, chce wejść od razu przez Bramę Brandenburską. Ponieważ po Sowietach odziedziczyła przekonanie, że Polska to żadna Europa. Europa zaczyna się dopiero w Berlinie Zachodnim. Polska z tej odbudowy będzie miała mniej więcej tyle, co z odbudowy Iraku. Nikt nas tak naprawdę tam nie chce” — napisała Żukowska.Natomiast poseł KO Robert Kropiwnicki skomentował:
„Jeśli Zełenski sądzi, że eskalując konflikt z Polską, Ukraina wejdzie do UE, to może bardzo się rozczarować” — ocenił.Krytyka szefowej delegacji europejskiej i europosłankiEuroposłanka Ewa Zajączkowska-Hernik również skrytykowała słowa ukraińskiego prezydenta:
„Co za buta i arogancja. Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować! Zełenski, który ‘bohatersko’ przytulił grube miliardy pomocy ze strony Polski, a teraz otacza się antypolskim kultem Bandery” — napisała.Dodała, że Zełenski nie zamierza się cofnąć po nazwania jednostki sił zbrojnych Ukrainy imieniem bohaterów UPA:
„On wręcz idzie dalej i pokazuje nam środkowy palec” — oceniła europosłanka.