Nie żyje Irena Paśnik. Informację przekazał Rafał Trzaskowski

W wieku 100 lat zmarła Irena Paśnik, uczestniczka Powstania Warszawskiego i łączniczka Pułku „Baszta”. O jej śmierci poinformował w mediach społecznościowych prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Wojenne losy warszawianki, pełne ucieczek i tajnych misji, dokumentują relacje zebrane w Archiwum Historii Mówionej.

Młodość i początki działalności konspiracyjnejPrzed wybuchem II wojny światowej Irena Paśnik mieszkała w Warszawie, gdzie ukończyła szkołę powszechną. W 1939 roku jej ojczym zginął podczas bombardowania. Jako piętnastolatka podjęła pracę w fabryce, co uchroniło ją przed wywózką do Niemiec. Pod koniec 1942 roku wstąpiła do konspiracji, przyjmując pseudonim „Miła”. Początkowo przeszła kurs sanitarny, później zajęła się dystrybucją podziemnej prasy.

„W określonych miejscach rzeczywiście były jakieś pakieciki, które bardzo często przenosiłam (…) Za każdym razem była inna skrytka” – wspominała w wywiadzie dla Archiwum Historii Mówionej.

Podczas jednej z akcji zatrzymał ją żandarm, jednak udało jej się uniknąć rewizji.

Służba w trakcie Powstania WarszawskiegoPo wybuchu Powstania Warszawskiego łączniczka służyła w Pułku „Baszta” na Mokotowie, dostarczając broń, meldunki i żywność. Pomagała też rannym ze Szpitala Ujazdowskiego. W połowie września 1944 roku znalazła się pod silnym ostrzałem na rogu ulic Chełmskiej i Belwederskiej, gdzie wokół niej ginęli ludzie. Osłoniła wówczas dwóch rannych żołnierzy.

„Rękoma wykopałam dół i zrobiłam coś w rodzaju okopu. Tamci byli ranni (…) leżeliśmy, dopóki się nie zrobiło ciemno” – opisywała tamten moment.

Po zmroku zdołała przeciągnąć rannych przez ostrzeliwaną aleję Sobieskiego i przekazać ich do punktu sanitarnego AK, co uratowało im życie.

Ucieczka z niewoli i produkcja dokumentówPod koniec września Mokotów skapitulował, a Paśnik wmieszała się w kolumnę cywilów ewakuowanych do Pruszkowa. Podczas marszu przez Włochy zbiegła wraz z trzema osobami i schroniła się w Konstancinie. Tam zaangażowała się w pomoc uchodźcom z Warszawy, dla których wraz z Władysławem Pietrzakiem, pseudonim „Prus”, organizowała fałszywe dokumenty tożsamości.

Kenkarty powstawały na bazie druków zdobytych na niemieckich posterunkach, a łączniczka osobiście je transportowała, chroniąc warszawiaków przed aresztowaniami i wywózkami.

„Spotykali mnie ludzie: »Kenkarta«. Mówię: »Nie mam wcale kenkarty«. – »No to musisz zrobić« (…) I znów te kenkarty nosiłam” – wspominała reakcje ocalonych.

Pożegnanie bohaterkiIrena Paśnik zmarła pod koniec czerwca 2026 roku, o czym we wpisie internetowym poinformował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Samorządowiec przekazał wyrazy wdzięczności stolicy za jej zasługi i przypomniał, że w październiku łączniczka skończyłaby 101 lat.

„Pani Ireno, stolica zawsze będzie Pani wdzięczna. Zawsze będziemy o Pani pamiętać” – napisał Rafał Trzaskowski.

Jej wojenną służbę formalnie zakończył rozkaz o rozwiązaniu Armii Krajowej ze stycznia 1945 roku. Ostatnim powstańczym akcentem w jej relacji był powrót do zniszczonego miasta na oficjalną defiladę wojskową.

„Jednego dnia przyszliśmy z Konstancina, odebraliśmy defiladę i wróciliśmy (…) płonęła Marszałkowska po obydwu stronach” – wspominała ten moment.

Pamięć o jej czynach pozostaje zachowana w państwowych zbiorach historycznych.

Irena Paśnik (z domu Szyperska) “Irka”. Łączniczka z Pułku “Baszta”. Bohaterka Warszawy. Minionej nocy odeszła na wieczną wartę. W październiku skończyłaby 101 lat.

Pani Ireno, stolica zawsze będzie Pani wdzięczna. Zawsze będziemy o Pani pamiętać. pic.twitter.com/rXvbQMMM3f

— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) June 30, 2026

Leave a Comment