Plan pokojowy Donalda Trumpa dla Gazy utknął w martwym punkcie. Choć Izrael i Hamas początkowo wyrazili wolę współpracy, obecnie negocjacje grzęzną – Hamas nie chce oddać władzy, a Netanjahu nie zamierza wycofać wojsk. Premier Izraela miał zirytować Trumpa stwierdzeniem, że „deklaracje Hamasu nic nie znaczą”. Według ekspertów, Netanjahu “lawiruje po coraz ciaśniejszej pętli”, balansując między rosnącym naciskiem USA a presją ekstremistycznych koalicjantów.
Były dyplomata Marcin Krzyżanowski twierdzi, że USA nie porzucą Izraela, ale prezydent Trump może wkrótce wywrzeć poważną presję na Tel Awiw. Sytuacja w Gazy staje się coraz bardziej napięta, a blokada humanitarna oraz zatrzymanie międzynarodowych aktywistów, w tym Grety Thunberg i polskiego posła Franciszka Sterczewskiego, wzbudzają oburzenie na świecie.