Barron Trump, najmłodszy syn prezydenta USA Donalda Trumpa, po raz kolejny znalazł się w centrum medialnego zamieszania. Według nowojorskiego „Page Six”, 19-latek zorganizował randkę w ekskluzywnej Trump Tower, gdzie na jego życzenie zamknięto całe piętro. Jak tłumaczą źródła – ze względów bezpieczeństwa.
Choć szczegóły dotyczące tożsamości osoby towarzyszącej Barronowi owiane są tajemnicą, sam fakt randki wystarczył, by media na całym świecie rozgrzały się do czerwoności. To pierwsza taka sytuacja, która otwarcie sugeruje, że młody Trump może być w związku, choć jeszcze niedawno jego ojciec zapewniał, że „Barron nie ma dziewczyny, ale świetnie dogaduje się z ludźmi”.
Obecnie Barron studiuje na Stern School of Business przy NYU i mieszka z rodzicami w Białym Domu. Zamiast szaleństw typowych dla jego wieku, koncentruje się na planowaniu kariery – spotyka się z inwestorami, rozważa założenie własnej firmy, a według mediów, już pracuje nad projektami w branży nieruchomości i technologii.
Jego zachowanie – spokojne, ale pełne rozmachu – tylko podsyca spekulacje, że Barron nie zamierza żyć w cieniu ojca. A fakt, że zorganizował randkę z takim rozmachem, tylko potwierdza, że Trump junior to nieprzeciętny gracz… nawet w miłości.