Senyszyn wbija szpilę prezydentowi! “Może nie chciał, żeby syn się dowiedział, co to snus?”

Zakończył się już termin składania deklaracji dotyczących udziału w nowym przedmiocie – edukacji zdrowotnej.

Choć zajęcia nie są obowiązkowe, rodzice mieli czas do 25 września, by ewentualnie z nich zrezygnować. Teraz szkoły nie przyjmują już żadnych wypisów.

Przedmiot budził kontrowersje od samego początku. Porusza tematy takie jak zdrowe odżywianie, emocje, przeciwdziałanie hejtowi czy stawianie granic, ale krytyka ze strony środowisk konserwatywnych – w tym biskupów i polityków prawicy

– dotyczyła głównie elementów edukacji seksualnej. Prezydent Karol Nawrocki również skorzystał z prawa do wypisania swojego syna z tych lekcji, co wywołało falę komentarzy.

Joanna Senyszyn, była kandydatka na prezydenta, nie szczędziła słów krytyki. – To bardzo dobry projekt, choć wprowadzony w pośpiechu – oceniła.

Wyraziła obawy, że zajęcia mogą być prowadzone przez niedostatecznie przygotowanych katechetów. – Edukacja seksualna nie może opierać się na katolickich dogmatach – zaznaczyła.

Ostre słowa padły również pod adresem prezydenta Nawrockiego. – Może nie chciał, żeby jego syn dowiedział się, że snus to nałóg, który wymaga leczenia.

Albo że można nie zajść w ciążę w wieku 16 lat i że istnieją różne drogi życiowe – skomentowała Senyszyn w rozmowie z Rochem Kowalskim.

Wkrótce Ministerstwo Edukacji poda statystyki frekwencji na tych zajęciach.

Leave a Comment