Karol Nawrocki w rozmowie z amerykańską telewizją Newsmax nie owijał w bawełnę. Prezydent Polski otwarcie przyznał, że jeśli rosyjski samolot lub dron wtargnie
w polską przestrzeń powietrzną i nie wycofa się natychmiast – zostanie zestrzelony. – Będziemy walczyć z takimi prowokacjami – zapowiedział.
Nawrocki podkreślił, że ostatnie wtargnięcia rosyjskich dronów nie były przypadkiem. – To było celowe działanie Federacji Rosyjskiej, test naszego systemu obrony – powiedział.
Wskazał, że podobne incydenty miały miejsce także w Estonii i Rumunii, co jego zdaniem powinno jeszcze bardziej jednoczyć państwa NATO.
Szczególną uwagę zwrócił na deklarację Donalda Trumpa, który stwierdził, że rosyjskie maszyny naruszające przestrzeń NATO powinny być zestrzeliwane.
– To przełom – skomentował Nawrocki, podkreślając, że granice państw Sojuszu muszą być nienaruszalne. – Dla mnie granice są świętością – dodał z mocnym przekazem.
Prezydent zapewnił, że Polska jest gotowa na każdą ewentualność – z silną armią, wsparciem sojuszników i gotowością do uruchomienia odpowiednich mechanizmów NATO. – Bez jedności nie ma bezpieczeństwa w Europie – podsumował.