Prezydent Karol Nawrocki wylądował z delegacją i małżonką Martą w Nowym Jorku. To jego druga wizyta w USA od objęcia urzędu, ale zdecydowanie najważniejsza – we wtorek weźmie udział w
debacie generalnej podczas 80. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, gdzie wygłosi przemówienie na temat globalnych zagrożeń i bezpieczeństwa.
Jak zapowiada jego kancelaria, Nawrocki skupi się na agresywnej polityce Rosji, kryzysie architektury bezpieczeństwa w Europie oraz rosnącej roli sztucznej inteligencji w polityce międzynarodowej.
Weźmie również udział w specjalnej debacie Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconej AI – temacie, który już dziś wzbudza kontrowersje wśród liderów światowych.
Na marginesie sesji prezydent spotka się z inwestorami oraz dostawcami sprzętu wojskowego dla Polski. Niezwykle istotna może być także rozmowa z Donaldem Trumpem, który ma być obecny na miejscu – potwierdził to minister Marcin Przydacz. Niewykluczone jest także krótkie spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim.
W ramach pobytu w USA Nawrocki odwiedził też Amerykańską Częstochowę w Doylestown, gdzie wziął udział w mszy, odsłonięciu tablicy ku pamięci premiera Jana Olszewskiego i wręczył odznaczenia działaczom polonijnym.
Jednak już pierwszego dnia wizyty nie obyło się bez politycznego zgrzytu. Marcin Przydacz stanowczo oświadczył, że prezydent nie zgodzi się na nominację Bogdana Klicha na ambasadora RP w Waszyngtonie. – Im szybciej Radosław Sikorski wycofa się z tej nominacji, tym lepiej dla polskiej dyplomacji – podkreślił. Choć prezydent ma być otwarty na „systemowe rozwiązanie”, szczegółów na razie nie ujawniono.
Wizyta potrwa do środy, ale już teraz widać, że Nawrocki zamierza mocno zaznaczyć obecność Polski na międzynarodowej scenie.