Prezydent Karol Nawrocki i jego żona Marta zdecydowali się wypisać syna z zajęć edukacji zdrowotnej. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych prezydent stwierdził, że pod pozornie neutralną nazwą przedmiotu do szkół „przemyca się ideologię i politykę”.
Decyzja prezydenckiej pary wywołała falę komentarzy – zarówno poparcia, jak i ostrych słów krytyki.
Minister edukacji Barbara Nowacka odpowiedziała prezydentowi bez ogródek: – Zanim się wypisze, warto przeczytać podstawę programową. To nie ideologia, a wiedza o zdrowiu, relacjach i profilaktyce.
Lekarze również nie mają wątpliwości – edukacja zdrowotna jest potrzebna i nie powinna być politycznym polem bitwy. Eksperci podkreślają, że ten przedmiot może nauczyć dzieci rozpoznawania objawów chorób, radzenia sobie w sytuacjach nagłych i dbania o zdrowie psychiczne.
To pierwszy taki program w Polsce obejmujący aż 11 obszarów tematycznych, w tym również tematy tabu, jak uzależnienia, otyłość czy świadomość ciała – wszystko dostosowane do wieku uczniów.
Spór narasta, a nauczyciele skarżą się na presję i krytykę. W niektórych szkołach prawie wszyscy rodzice zrezygnowali z zajęć dla swoich dzieci – często pod wpływem Kościoła i prawicowych środowisk. Tymczasem głosy specjalistów pozostają jasne: zdrowie to nie ideologia. To bezpieczeństwo, wiedza i szansa na dłuższe życie.
W cieniu tej decyzji media przypomniały również rodzinne tło pary prezydenckiej – Karol i Marta Nawroccy wychowują troje dzieci, w tym adoptowanego syna Marty z poprzedniego związku.