Stanisław Soyka pożegnany z honorami. Na pogrzebie odczytano poruszający list od prezydenta

W poniedziałkowe południe Warszawa zatrzymała się na chwilę – w Kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy odbyła się ceremonia pożegnania jednego z najbardziej cenionych artystów polskiej sceny – Stanisława Soyki. Zmarł nagle, tuż przed planowanym koncertem, zostawiając po sobie pustkę, której długo nikt nie wypełni.

Choć na pogrzebie zabrakło Karola Nawrockiego – zajętego wizytą w Wilnie – w jego imieniu wystąpił szef kancelarii prezydenta, Zbigniew Bogucki. Przekazał zgromadzonym list Andrzeja Dudy, w którym głowa państwa podkreśliła, jak wielkim człowiekiem i artystą był Soyka. “Bardzo trudno mówić o nim w czasie przeszłym” – napisał prezydent, dodając, że artysta był „mądry, dobry, wielki i zarazem skromny”.

Wzruszającym momentem uroczystości było ogłoszenie decyzji o pośmiertnym uhonorowaniu muzyka. Stanisław Soyka został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski – jednym z najwyższych państwowych odznaczeń – za całokształt twórczości i wkład w rozwój polskiej kultury. Order odebrał syn artysty, Jakub Sojka.

W sieci wrze. Część komentujących wyraża ogromny żal po stracie i uznanie dla decyzji o odznaczeniu, inni pytają, czemu tak wielkie gesty przychodzą dopiero po śmierci. Jedno jest pewne – Soyka odszedł, ale jego muzyka i wpływ na polską scenę artystyczną pozostaną na zawsze.

Leave a Comment