Salwador zmienia zasady gry: Bukele może rządzić bez końca!

Parlament Salwadoru przegłosował kontrowersyjną reformę konstytucji, która pozwala prezydentowi Nayibowi Bukele na ubieganie się o kolejne kadencje – bez żadnych ograniczeń. To koniec zakazu reelekcji, który przez lata miał chronić kraj przed autorytaryzmem.

Bukele, który od 2019 roku niepodzielnie rządzi Salwadorem, zdobył ponad 80% głosów w ostatnich wyborach, mimo że konstytucja nie dopuszczała jego kandydatury. Teraz prawo zostało dostosowane do realiów jego władzy – bezpośrednia reelekcja jest już w pełni legalna, a kadencja prezydenta została wydłużona z 5 do 6 lat. Dodatkowo zniesiono obowiązek przeprowadzania drugiej tury wyborów.

Opozycja alarmuje: to koniec demokracji. „Zamordowali konstytucję” – grzmi Marcela Villatoro z partii ARENA. Ale dominacja ugrupowania Bukele w parlamencie nie pozostawia złudzeń – reformy przechodzą z miażdżącą przewagą głosów.

Prezydent, który sam siebie nazwał „najfajniejszym dyktatorem świata”, słynie z brutalnej walki z gangami. Dzięki twardej polityce i masowym aresztowaniom (ponad 70 tysięcy zatrzymanych) zdobył ogromne poparcie społeczne, mimo ograniczenia swobód obywatelskich i stanu wyjątkowego.

Nowe prawo oznacza, że Bukele – jeśli tylko będzie wygrywał wybory – może rządzić Salwadorem dożywotnio.

Leave a Comment