Punktualnie o 17:00 w całej Warszawie rozległ się dźwięk syren – symboliczna “Godzina W”, której echo co roku przypomina o heroizmie Powstańców Warszawskich. Przez minutę całe miasto zatrzymało oddech – kierowcy, piesi, turyści. W ślad za syrenami odezwały się dzwony kościołów, a w powietrzu uniosła się atmosfera pełna wzruszenia i zadumy.
Na Placu Zamkowym tłumy mieszkańców wspólnie ułożyły wielki znak Polski Walczącej, a z balkonów i dachów – jak co roku – powiewały biało-czerwone flagi. Hasło “Cześć i chwała bohaterom” rozbrzmiewało na Rondzie Dmowskiego i wśród zgromadzonych pod budynkiem PAST-y, który sam w sobie jest symbolem walki.
Nawet Wisła uczciła ten moment – promy i łodzie, ozdobione narodowymi barwami, przepłynęły przez rzekę, również w miejscu, gdzie w 1944 roku tonął statek “Bajka”, będący wtedy schronieniem dla cywilów.
Na Powązkach, przy pomniku Gloria Victis, zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego, a cisza zebranych mówiła więcej niż tysiąc słów.
Powstanie Warszawskie, największy zryw zbrojny podziemia w okupowanej Europie, kosztowało życie 18 tysięcy powstańców i 180 tysięcy cywilów. Po jego upadku zburzona została niemal cała Warszawa, ale pamięć o tamtych dniach trwa i jednoczy kolejne pokolenia.