Podczas piątkowej konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprezentował „Deklarację Polską” i skierował ją jako propozycję przede wszystkim do Konfederacji. Dokument zawiera szereg postulatów o charakterze narodowo-konserwatywnym, m.in. sprzeciw wobec euro, nielegalnej migracji, centralizacji UE oraz edukacji opartej na ideologii.
Kaczyński otwarcie przyznał, że podpisanie tej deklaracji mogłoby być podstawą do wspólnego utworzenia rządu po nadchodzących wyborach. – Gdyby została przyjęta, to byłaby to realna płaszczyzna współpracy – podkreślił lider PiS.
Konfederacja odpowiada: „To PiS potrzebuje nas”
Lider Konfederacji Sławomir Mentzen ostro zareagował na propozycję. – To PiS potrzebuje Konfederacji, a nie odwrotnie – napisał w mediach społecznościowych. Zapowiedział, że to jego ugrupowanie przedstawi własne warunki, bez „socjalistycznych bzdur” typu „mieszkanie prawem, nie towarem”.
Poseł PiS Przemysław Czarnek odpowiedział Mentzenowi, że nie chodzi o to, kto kogo potrzebuje, ale o „dobry rząd dla Polski”. Z kolei wiceszef klubu Konfederacji Michał Wawer wyraził zdziwienie, że Kaczyński – który jego zdaniem przez lata prowadził politykę masowej imigracji i uległości wobec Brukseli – dziś występuje z deklaracją antyunijną i antyimigrancką.
Deklaracja Polityczna PiS – główne punkty:
- NIE dla koalicji z Tuskiem
- NIE dla współpracy z Rosją
- TAK dla sojuszu z USA
- NIE dla euro, TAK dla suwerenności
- NIE dla nielegalnej migracji, TAK dla deportacji
- NIE dla centralizacji UE
- TAK dla suwerenności energetycznej
- NIE dla ideologii w szkołach
- Mieszkanie prawem, nie towarem
Płaczek: „Lewackie hasło”
Szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek skrytykował ostatni punkt deklaracji. – „Mieszkanie prawem, nie towarem” to hasło skrajnej lewicy. To prosta droga do większego deficytu i państwowej nieudolności – stwierdził.
Na razie Konfederacja nie zadeklarowała gotowości do podpisania dokumentu, zapowiadając, że sama przedstawi własne postulaty.