Waldemar Żurek, który w czwartek ma zostać zaprzysiężony na nowego ministra sprawiedliwości, podjął decyzję o zrzeknięciu się statusu sędziego. Informację przekazała reporterka TVN24 Agata Adamek, powołując się na rozmowę bezpośrednio z Żurkiem.
– Zrobi to formalnie w czwartek, przed objęciem funkcji w rządzie – potwierdziła dziennikarka w programie „W kuluarach”. Decyzja jest zgodna z przepisami prawa – sędzia, który wchodzi do organu władzy wykonawczej, musi zrzec się urzędu albo przejść w stan spoczynku.
Żurek zdecydował się na odejście z urzędu sędziowskiego z pełną świadomością konsekwencji: traci immunitet, a powrót na stanowisko będzie możliwy tylko za zgodą prezydenta RP – co w obecnych realiach może być praktycznie nierealne.
Waldemar Żurek to jeden z najbardziej rozpoznawalnych sędziów ostatnich lat, znany z publicznej obrony niezależności sądów i krytyki tzw. ustawy kagańcowej. Przez lata był rzecznikiem KRS, a po reformach PiS stał się jedną z twarzy protestu środowiska sędziowskiego.
Teraz wchodzi do polityki z misją odbudowy wymiaru sprawiedliwości. Jego decyzja o rezygnacji z urzędu symbolicznie zamyka pewien rozdział w historii polskiego sądownictwa.