Olegowi i Annie urodziło się długo oczekiwane dziecko. Szczęście młodych rodziców przyćmiło jedynie dziwne zachowanie ich psa. Wkrótce zaczęli nawet myśleć o tym, że będą musieli pozbyć się swojego ukochanego zwierzaka.
Wybryki Jasmin wydawały się przerażające. Ale gdy para poznała powód, była w szoku. Ich życie w Kijowie wywróciło się do góry nogami.
Anna i Oleg byli małżeństwem przez kilka lat, zanim na świat przyszedł pies o imieniu Dżasmina. Mieszkali w przytulnym mieszkaniu na Podolu. Ich dom był pełen ciepła, ale czegoś w nim brakowało.
Szczęśliwa para, jak wiele innych, marzyła o dziecku. Ale los chciał inaczej. Anna i Oleg musieli stawić czoła trudnościom, które złamały im serca.
Anna nie mogła zajść w ciążę. Lekarz w kijowskiej klinice był uczciwy i surowy. Ostrzegł, że szanse na macierzyństwo są minimalne.
Ta wiadomość była ciosem dla Anny. Czasami siadała przy oknie i patrzyła na Dniepr. Oleg nie wiedział, jak pocieszyć żonę.
Olegowi bolało cierpienie Anny. Obwiniał siebie, że nie potrafił jej pomóc. Chcąc odwrócić uwagę żony, postanowił dać jej psa.
Znalazł szczeniaka golden retrievera na targu w Darnicy. Szczeniak był mały i miał duże oczy. Oleg od razu zrozumiał, że to ich Jaśmin.
Anna była zachwycona prezentem. Pogłaskała miękkie futerko szczeniaka i uśmiechnęła się po raz pierwszy od miesięcy. Jasmin stała się ich małym cudem.
Anna podchodziła do szkolenia psów z pełnym zaangażowaniem. Czytała książki szkoleniowe i oglądała filmy instruktażowe. Jasmine szybko nauczyła się komend.
Anna cieszyła się z każdego sukcesu Dżasminy. Pies stał się jej cieniem, podążającym za nią wszędzie. Przyniosło to Annie spokój i szczęście.
Tak minęło kilka lat. Anna i Oleg nadal marzyli o dziecku. Odwiedzili lekarzy, ale nadzieja zaczęła gasnąć…