Sędzia karze obywatela za wniosek do sądu. Nawacki w ogniu krytyki

Maciej Nawacki, jeden z najbardziej kontrowersyjnych neosędziów w Polsce, znów wywołał burzę. Nałożył grzywnę w wysokości 3000 zł na obywatela, który złożył wniosek o jego wyłączenie ze sprawy, powołując się m.in. na orzeczenia TSUE. Uzasadnił to „naruszeniem lojalności wobec Państwa Polskiego”. To zdaniem środowiska prawniczego skandal.

Sędziowie, prawnicy i politycy grzmią: to „totalny upadek” Nawackiego i rażące naruszenie prawa. – Karanie grzywną za korzystanie z prawa do sprawiedliwego procesu to metody rodem z autorytaryzmu – skomentował Krystian Markiewicz. – To jak podarcie wniosku obywatela na strzępy – dodał Bartłomiej Przymusiński z Iustitii.

Wniosek dotyczył tzw. neosędziego – osoby powołanej przy udziale upolitycznionej KRS. W orzeczeniu Nawacki zarzucił autorowi wniosku „poniżanie konstytucyjnych organów RP”, m.in. prezydenta i neo-KRS.

Wiceminister obrony Cezary Tomczyk nazwał sytuację „bałaganem po PiS” i zapowiedział konieczność uporządkowania sądownictwa. Do sądu wpłynęło zażalenie na decyzję Nawackiego.

Sędzia znany jest z kontrowersyjnych działań – wcześniej publicznie podarł uchwały olsztyńskich sędziów i zawieszał Pawła Juszczyszyna za działania na rzecz transparentności KRS. Teraz znów jest w centrum skandalu.

Leave a Comment