Mołdawia powiedziała zdecydowane “nie” rosyjskim wpływom! W niedzielnych wyborach parlamentarnych zwyciężyła proeuropejska Partia Działania i Solidarności (PAS), zdobywając ponad 50% głosów.
To nie tylko polityczny triumf – to również potężny sygnał dla całego regionu, że kurs na Zachód ma się dobrze.
Premier Donald Tusk szybko zareagował na wynik głosowania, publikując na platformie X gratulacje w języku angielskim.
– Uratowaliście demokrację, zatrzymaliście Rosję i obroniliście europejski wybór – napisał, podkreślając odwagę narodu mołdawskiego i prezydent Mai Sandu.
Zgodnie z niemal pełnymi wynikami, PAS zdobyła 50,16% głosów, wyraźnie wyprzedzając prorosyjski Blok Patriotyczny (24,19%) oraz ugrupowania
powiązane z burmistrzem Kiszyniowa Ionen Czebanem i oligarchą Renato Usatym. Frekwencja wyniosła ponad 52%.
Wybory były określane jako kluczowe dla przyszłości kraju – porażka PAS mogłaby oznaczać polityczny zwrot w stronę Moskwy. Prorosyjski były prezydent Igor Dodon już oskarżył władze o fałszerstwa i wezwał do protestów. Atmosfera w Kiszyniowie staje się coraz bardziej napięta.