“Powinni mnie inwigilować!” – Sasin szczerze o Pegasusie. Ale to, co powiedział o Ziobrze i komisji, wywołało burzę

Były minister aktywów państwowych Jacek Sasin zaskoczył swoją szczerością – w programie “Rozmowa Piaseckiego” przyznał, że jako urzędnik odpowiedzialny za miliardy złotych, wręcz oczekiwał… inwigilacji.

Odniósł się w ten sposób do dyskusji o systemie Pegasus i przesłuchaniu Zbigniewa Ziobry przez sejmową komisję śledczą.

– To było naturalne. Skoro miałem dostęp do ogromnych środków publicznych, uznawałem, że powinienem być kontrolowany – powiedział Sasin. Jednak jednocześnie skrytykował samą komisję ds.

Pegasusa, nazywając ją „nielegalną” i „skrajnie upolitycznioną”. Podkreślił, że działa ona wbrew wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który nie został opublikowany.

Polityk PiS bronił również Zbigniewa Ziobry, który został doprowadzony na przesłuchanie przez policję, twierdząc, że to forma politycznej zemsty. Jego zdaniem komisja nie ma na celu wyjaśniania czegokolwiek, a jedynie rozgrywki medialne.

Kontrowersje wzbudził też list prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, który przestrzegł policję przed “bezprawnym” zatrzymaniem Ziobry.

Prowadzący rozmowę przypomniał, że Święczkowski jest politycznie związany z byłym ministrem sprawiedliwości. Sasin odpowiedział, że „to standard w Europie, że byli politycy trafiają do Trybunałów”.

Leave a Comment