Kijów zmienia strategię i nie bierze jeńców – ukraiński Sztab Generalny ogłosił powstanie zupełnie nowej formacji wojskowej. Wojska Szturmowe mają być odpowiedzią na brutalną rzeczywistość czwartej zimy wojny z Rosją. Ich zadanie? Pojawić się tam, gdzie wróg najmocniej naciska – i odbić to, co wydawało się stracone.
– To siły szybkiego reagowania, które nie czekają, aż sytuacja się rozwinie. One działają błyskawicznie – tłumaczy rzecznik ukraińskiej armii Andrij Kowalow. Nowa jednostka została stworzona po analizie doświadczeń z najbardziej krwawych frontów – w obwodach sumskim, charkowskim i donieckim.
Wojska Szturmowe nie będą przypisane do jednego odcinka linii – mają walczyć tam, gdzie sytuacja stanie się krytyczna. W ich arsenale kluczową rolę odegrają bezzałogowce, a taktyka opierać się będzie na precyzyjnych, dynamicznych uderzeniach.
To już nie jest tylko obrona – to sygnał, że Ukraina szykuje się do zupełnie nowej fazy wojny.