Radosław Sikorski uderza prosto z nowojorskiej sceny ONZ – polski minister spraw zagranicznych skierował bezpośrednie ostrzeżenie do Kremla po wtargnięciu rosyjskich myśliwców w przestrzeń powietrzną Estonii. Jego słowa nie pozostawiają złudzeń: jeśli Rosja znów naruszy przestrzeń NATO – może spodziewać się konsekwencji.
– „Jeśli kolejna rakieta lub samolot wtargnie bez pozwolenia, zostanie zestrzelony. A potem nie przychodźcie się skarżyć. Zostaliście ostrzeżeni” – grzmiał Sikorski z mównicy Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Szef polskiej dyplomacji przywołał historyczne agresje Rosji, w tym jej rolę w wybuchu II wojny światowej, ostrzegając: – „Nie zaczynajcie kolejnej”.
W tle sprawy pojawił się również wątek współpracy prezydentów Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa. Sikorski wyraził nadzieję, że „specjalne relacje” między nimi przełożą się na wspólne stanowisko wobec rosyjskich prowokacji.
Podkreślił również rolę ONZ jako „agory świata”, gdzie trzeba jasno mówić o tym, dlaczego NATO wzmacnia wschodnią flankę i intensyfikuje zbrojenia – odpowiedź jest jedna: Rosja łamie prawo międzynarodowe i kontynuuje agresję.