Premier Donald Tusk wystosował stanowczy apel do sojuszników z NATO: Polska jest gotowa do zdecydowanej reakcji na wszelkie rosyjskie naruszenia przestrzeni powietrznej i oczekuje pełnego wsparcia. To reakcja na coraz bardziej agresywne prowokacje ze strony Moskwy, która testuje cierpliwość sojuszu.
– „Liczymy na jednoznaczną solidarność. Polska nie będzie bezczynnie przyglądać się kolejnym naruszeniom” – oświadczył Tusk w języku angielskim, kierując swój przekaz do całego świata.
Słowa premiera padły w gorącym momencie – Rosja wysłała swoje samoloty i drony nad terytorium NATO, w tym bezpośrednio nad Polskę. Tylko podczas jednego nocnego ataku zidentyfikowano aż 21 dronów, z których część została zestrzelona. Był to pierwszy przypadek w historii, gdy polskie lotnictwo faktycznie użyło uzbrojenia w przestrzeni kraju.
Szef MSZ Radosław Sikorski w ONZ nie przebierał w słowach: – „Jeśli rosyjski sprzęt znów wleci w naszą przestrzeń, nie liczcie na wyrozumiałość. Zostaliście ostrzeżeni”.
NATO wyraziło jednoznaczne poparcie – aż 50 państw potępiło działania Moskwy w oficjalnym oświadczeniu. W ostatnich dniach rosyjskie myśliwce bez transponderów, bez kontaktu radiowego, wielokrotnie zbliżały się do granic Sojuszu.