Ministra edukacji Barbara Nowacka w rozmowie z TVN24 nie wykluczyła zmian w zasadach dotyczących prac domowych w szkołach podstawowych. Obecnie uczniowie klas I–III są z nich całkowicie zwolnieni (poza ćwiczeniami manualnymi), a w klasach IV–VIII nie są one obowiązkowe ani oceniane.
Nowacka zapewniła, że trwają analizy skutków tych zmian i jeśli pojawi się potrzeba korekty, zostanie ona wdrożona – ale na pewno nie od września 2025. W grę wchodzi nawet wcześniejsza korekta niż planowany 2026 rok.
Szefowa resortu poruszyła również temat kontrowersji wokół szczepień przeciw HPV w szkołach oraz przedmiotu edukacja zdrowotna. Mimo pierwotnych planów, nie będzie on obowiązkowy. Powodem – jak twierdzi Nowacka – są agresywne reakcje środowisk prawicowych, w tym groźby, ataki słowne, a nawet wtargnięcia do szkół.
– Ja muszę chronić szkołę i nauczycieli przed szurią – stwierdziła zdecydowanie.
Ministra ujawniła także kulisy politycznych tarć, jakie pojawiły się po seksistowskiej wypowiedzi posła Polski 2050 Sławomira Ćwika. Chociaż współpracownicy ugrupowania krytykowali jego słowa, przeprosin do dziś nie usłyszała.
Na pytania o rozczarowanie nauczycieli poziomem podwyżek, Nowacka wskazała na wzrost nakładów na oświatę o 55% od początku kadencji oraz wprowadzone i planowane dalsze podwyżki płac.