Ryszard Petru z Polski 2050 zasugerował w rozmowie z TVN24, że zmiana na stanowisku premiera jest tylko kwestią czasu. Według niego, to właśnie Radosław Sikorski, obecny wicepremier i szef dyplomacji, ma największe szanse, by zastąpić Donalda Tuska.
Petru podkreślił, że nominacja Sikorskiego nie była przypadkiem – to świadomy ruch, który może poprzedzać większe przetasowania w rządzie. Jeśli sondaże dla koalicji nie ulegną poprawie, Tusk – jako doświadczony strateg – może zdecydować się oddać pałeczkę bardziej walecznemu politykowi, jakim jest Sikorski.
Polityk odniósł się też do kontrowersyjnych słów marszałka Sejmu Szymona Hołowni, który mówił o rzekomych naciskach na opóźnienie zaprzysiężenia nowego prezydenta i “zamachu stanu”. Petru nazwał to jedynie “figurą retoryczną”, podkreślając, że nie było żadnych realnych działań w tym kierunku.
Na koniec odniósł się do nocnego spotkania Hołowni z Jarosławem Kaczyńskim, które określił jako “wpadkę”. Sam Petru przyznał, że również w przeszłości brał udział w zakulisowych rozmowach z politykami PiS, m.in. podczas próby zakończenia protestów w Sejmie w 2017 roku.