Ścieki w Wiśle pod Wawelem? Berkowicz alarmuje, miasto i Wody Polskie odpowiadają

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz wywołał burzę, publikując nagranie, na którym widać wodę wypływającą z kanału do Wisły w pobliżu Wawelu. „Ścieki wylewane do Wisły – tuż przy Wawelu” – napisał na platformie X, sugerując, że Kraków zmaga się z problemem zanieczyszczenia rzeki. Sprawdzamy, o co chodzi i jak na zarzuty odpowiadają władze miasta oraz eksperci.

Nagranie Berkowicza i reakcja mediów

W poniedziałek, 28 lipca 2025 roku, Berkowicz udostępnił film pokazujący wzburzoną wodę wypływającą z kanału do Wisły. Początkowy podpis „Kraków dba o środowisko. Ścieki wylewane do Wisły – tuż przy Wawelu” szybko zniknął z sieci, ale zdążył wywołać reakcję Jakuba Wiecha, redaktora naczelnego portalu Energetyka24.com. „To kanał burzowy odprowadzający wodę deszczową. Nie wiedziałem, że kanalizacja jest dla pana taką nowością” – skomentował Wiech.

Berkowicz nie dał za wygraną i opublikował nagranie ponownie, tym razem precyzując: „Tak, to ŚCIEKI są wylewane do Wisły obok Wawelu! Tak, przez kolektor burzowy, bo kanały burzowe w Krakowie są połączone ze ściekowymi”. Powołał się na wpis prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z 2023 roku, który krytykował zrzuty ścieków do Wisły po opadach deszczu, organizując konferencję „Rzeki to nie ścieki”. Berkowicz zarzucił Miszalskiemu, że jako prezydent nie rozwiązał problemu, o którym wcześniej alarmował.

Ulewy w Krakowie i problem kanalizacji

Nagranie powstało w czasie intensywnych ulew, które nawiedziły Małopolskę w weekend 27-28 lipca 2025 roku. W poniedziałek rano w regionie obowiązywały ostrzeżenia II i III stopnia przed silnym deszczem i burzami. W Krakowie zalany został tunel przy rondzie Grunwaldzkim, a woda wdarła się do autobusu na rondzie Mogilskim. W takich warunkach przelewy burzowe, które odprowadzają nadmiar wody, są standardową praktyką, ale w Krakowie system kanalizacji budzi kontrowersje.

W krakowskich kolektorach burzowych deszczówka miesza się ze ściekami, co powoduje, że podczas ulew do Wisły trafiają nie tylko wody opadowe, ale także nieczystości. Problem ten był nagłaśniany już w 2023 roku, gdy w Wiśle pod Wawelem widoczne były odpady, takie jak podpaski czy papier toaletowy, a w powietrzu unosił się nieprzyjemny zapach. Wówczas Emilia Król z Urzędu Miasta Krakowa informowała, że strażacy nie stwierdzili skażenia wody, a zrzuty były legalne i zgodne z pozwoleniem wodnoprawnym, które pozwala na maksymalnie 10 takich zrzutów rocznie.

Wyjaśnienia Wód Polskich i miasta

Bartosz Jastrzębski z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie (Wody Polskie) tłumaczył w 2023 roku, że przelewy burzowe, zarządzane przez Wodociągi Miasta Krakowa, są konieczne, by zapobiec podtopieniom. Bez nich nadmiar wody ze ściekami mógłby zalać ulice i piwnice. Jednak przedstawiciele Wód Polskich przyznają, że jedynym trwałym rozwiązaniem byłoby rozdzielenie kanalizacji na dwa systemy: burzowy (tylko dla deszczówki) i sanitarny (dla ścieków). Taki projekt jest jednak bardzo kosztowny i na razie nie planuje się jego realizacji.

TVN24 zwróciło się do Urzędu Miasta Krakowa i Wód Polskich z pytaniem, czy nagranie Berkowicza rzeczywiście pokazuje zrzut ścieków. Odpowiedzi jeszcze nie nadeszły. Hubert Ciepły, rzecznik małopolskiej straży pożarnej, poinformował, że strażacy nie byli wzywani do badania jakości wody w Wiśle w związku z tym incydentem.

Długotrwały problem Krakowa

Kwestia zrzutów ścieków do Wisły nie jest nowa. Już w XIX wieku zanieczyszczone koryto Starej Wisły, między Krakowem a Kazimierzem, było źródłem epidemii cholery. Ówczesny prezydent Józef Dietl podjął działania, by zasypać kanał i stworzyć kanalizację, co poprawiło sytuację. Współczesny Kraków wciąż zmaga się z przestarzałą infrastrukturą, w której kanały burzowe i ściekowe są połączone. Choć miasto inwestuje w zbiorniki retencyjne i przepompownie, problem wymaga kompleksowych działań.

Berkowicz, nagłaśniając sprawę, wskazał na brak postępów w rozwiązaniu problemu, mimo wcześniejszych obietnic władz. Czy jego nagranie skłoni miasto do przyspieszenia prac nad modernizacją kanalizacji? Na razie mieszkańcy Krakowa mogą jedynie liczyć na to, że Wisła pod Wawelem przestanie być odbiornikiem nieczystości.

Leave a Comment