To był mecz bez historii – bo Iga Świątek napisała własną! W czwartkowym półfinale Wimbledonu Polka pokonała Belindę Bencić 6:2, 6:0 i po raz pierwszy w karierze zagra w finale na londyńskiej trawie. To pierwszy taki wyczyn od czasów Agnieszki Radwańskiej, która w 2012 roku dotarła aż do finału.
Świątek nie dała rywalce szans
Polka rozpoczęła spotkanie z ogromną energią. Już od pierwszych gemów narzuciła tempo, które kompletnie zaskoczyło rywalkę. Przy stanie 3:0 doszło do krótkiej przerwy spowodowanej interwencją medyczną na trybunach – ale Iga pozostała skoncentrowana i wygrała pierwszego seta 6:2.
Drugi set? Totalna dominacja. Serwisy z prędkością 185 km/h, przełamania, głębokie returny i perfekcyjna kontrola. Bencić była kompletnie bezradna. Efekt? „Bajgiel” – czyli zwycięstwo 6:0 i awans Świątek do wielkiego finału!
Historyczny awans Polki
Iga Świątek została pierwszą Polką od 12 lat, która zagra w finale najważniejszego turnieju na trawie. Jej przeciwniczką będzie Amanda Anisimova – rewelacja turnieju i zawodniczka, która w półfinale wyeliminowała Arynę Sabalenkę po trzygodzinnym thrillerze.
Wielki finał już w sobotę
Czy Iga sięgnie po swoje pierwsze mistrzostwo Wimbledonu? Przekonamy się w sobotę. Jedno jest pewne – Polka jest w formie życia i gotowa na każdy pojedynek.