We wtorkowy wieczór, na jednym z placów zabaw w krakowskiej dzielnicy Prądnik Czerwony, doszło do wstrząsającego incydentu. 11-letni chłopiec został brutalnie kopnięty w głowę przez dorosłego mężczyznę, ojca innego dziecka. Chłopiec stracił przytomność i musiał zostać pilnie przetransportowany do szpitala.
🚨 Agresja na oczach dzieci
Jak przekazała małopolska policja, ojciec poszkodowanego chłopca natychmiast wezwał służby ratunkowe i wskazał napastnika. 37-letni mężczyzna nie zaprzeczał atakowi – tłumaczył, że „zareagował impulsywnie”, ponieważ jego własny syn miał zostać wcześniej popchnięty przez 11-latka.
🩺 Dziecko w szpitalu – mężczyzna z zarzutami
Z powodu obrażeń głowy i utraty przytomności, chłopcu natychmiast udzielono pomocy medycznej, a następnie przewieziono go do jednego z krakowskich szpitali.
Napastnikowi postawiono zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – przestępstwo to jest zagrożone karą do 5 lat więzienia.
😡 Rodzice pytają: czy nasze dzieci są bezpieczne na placach zabaw?
To wydarzenie wstrząsnęło lokalną społecznością. W mediach społecznościowych pojawiają się głosy oburzenia: „Dziecko nie może być ofiarą agresji dorosłego, niezależnie od sytuacji!” – pisze jedna z mieszkanek Krakowa.
📣 Sprawa trafiła do prokuratury i jest szeroko komentowana zarówno przez opinię publiczną, jak i polityków lokalnych.
📌 Wciąż nie wiadomo, w jakim stanie jest poszkodowany chłopiec. Rodzina apeluje o spokój i modlitwę.