Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości w rządzie Zbigniewa Ziobry, który od miesięcy ukrywa się na Węgrzech przed polską prokuraturą, miał odnaleźć nową drogę zawodową. Polityk, na którym ciąży aż 11 prokuratorskich zarzutów, został szefem w instytucie blisko związanym z Viktorem Orbánem – tak podają lokalne media. Sęk w tym, że pod danym adresem nikt o nim nie słyszał.
Tajemniczy instytut pod skrzydłami OrbanaJak wynika z najnowszych doniesień Faktu i lokalnych mediów, Marcin Romanowski nie próżnuje na emigracji. Polityk stanął na czele nowo utworzonego (w grudniu 2025 roku) Węgiersko-Polskiego Instytutu Wolności. Placówka ta działa w ramach Centrum Praw Podstawowych, potężnego i wpływowego think-tanku, który stanowi intelektualne zaplecze partii Fidesz premiera Viktora Orbána.
Wybór Romanowskiego na to stanowisko nie jest przypadkowy. Instytut, którym kieruje, w swojej misji wprost nawiązuje do „obrony wartości konserwatywnych” i „walki z globalizmem”.
Dyrektorska posada zamiast prokuratorskiego aresztu?Dla Marcina Romanowskiego nowa praca to nie tylko zajęcie, ale przede wszystkim bezpieczna przystań. Przypomnijmy, że polska prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów w ramach Funduszu Sprawiedliwości. Łącznie polityk usłyszał 11 zarzutów, a sąd wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania (ENA).
Teraz, jako szef instytutu, Romanowski występuje w węgierskich mediach jako „ekspert” i ofiara politycznych prześladowań, przekonując Budapeszt, że w Polsce doszło do „demontażu praworządności”. Dziennikarze Faktu postanowili udać się pod adres, gdzie działa Centrum Praw Podstawowych i dowiedzieć się, jaki zakres obowiązków obejmuje posadę Marcina Romanowskiego. Do tej pory o Instytucie nie było wiadomo zbyt wiele i nie było o niej głośno. Polityk miał pisać dla organizacji prawnicze eseje. Dziennikarze po dojechaniu na miejsce mocno się zdziwili, bo recepcjonistka poinformowała, że Instytut wcale się tam nie znajduje i nie słyszała o Marcinie Romanowskim.
Czym właściwie zajmuje się Marcin Romanowski?Kobieta, z którą przez domofon rozmawiali dziennikarze Faktu, przekazała, że pod budynkiem, pod którym stoją, na pewno nie znajduje się Węgiersko-Polski Instytut Wolności. Nie wie też, gdzie może przebywać Marcin Romanowski.
Co ciekawe, serwis Atlatszo podaje, że siedziba instytutu znajduje się niedaleko mieszkania, które dotychczas wynajmował. Poza tym w kamienicy działa kilka organizacji, które są finansowane decyzją Viktora Orbana.