Na grillu stowarzyszenia Rozwój Plus pojawiła się wieloletnia przyjaciółka Jarosława Kaczyńskiego. Spotkanie zorganizowało środowisko skupione wokół Mateusza Morawieckiego. Obecność kobiety zwróciła uwagę po jej niedawnym odejściu z Prawa i Sprawiedliwości. Podczas wydarzenia doszło także do rozmowy z jednym z ważnych sojuszników byłego premiera.
Wydarzenie „Rozwój + Wy” rozpoczęło się 31 lipca w południe. Zorganizowali je politycy stowarzyszenia Rozwój Plus byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Spotkanie zgromadziło działaczy oraz osoby niezwiązane bezpośrednio ze światem polityki. Zgodnie z zapowiedziami organizatorów wydarzenie ma potrwać do północy.
Janina Goss na spotkaniu stowarzyszenia Mateusza MorawieckiegoGrill zorganizowany przez środowisko polityczne skupione wokół Mateusza Morawieckiego przyciągnął liczne grono uczestników. Wśród nich znaleźli się działacze oraz goście spoza polityki. Jedną z osób, których obecność wywołała szczególne zainteresowanie, była Janina Goss.
Przez wiele lat była ona przedstawiana jako jedna z najbliższych przyjaciółek prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Jej pojawienie się na wydarzeniu organizowanym przez stowarzyszenie byłego premiera zwróciło uwagę także ze względu na sytuację wewnątrz PiS oraz niedawną utratę przez nią członkostwa w partii.
Podczas spotkania Janina Goss rozmawiała między innymi z posłem Krzysztofem Szczuckim. Polityk ten w czasie konfliktu Mateusza Morawieckiego z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości opowiedział się po stronie byłego szefa rządu. Sam fakt rozmowy 83-latki z posłem związanym z obozem Morawieckiego stał się więc jednym z bardziej zauważalnych momentów wydarzenia.
Na grillu u Mateusza Morawieckiego jest i Janina Goss (jedna z najbliższych przyjaciółk Jarosława Kaczyńskiego – dziś już była przyjaciółka): pic.twitter.com/5thjMXv3s2
— Jacek Gądek (@JacekGadek) July 31, 2026Spotkanie było zapowiadane od kilku tygodni jako okazja do rozmów z sympatykami inicjatywy tworzonej przez byłego premiera. Organizatorzy opisują „Rozwój + Wy” jako „dzień inspirujących rozmów, wartościowych spotkań i konkretnych pomysłów na rozwój”.
W materiałach promujących wydarzenie podkreślono również, że ma to być „przestrzeń dla wszystkich, którzy chcą rozmawiać o przyszłości Polski, wymieniać doświadczenia i wspólnie tworzyć rozwiązania dla nowoczesnego państwa”. W ten sposób środowisko Mateusza Morawieckiego przedstawia spotkanie nie tylko jako wydarzenie towarzyskie, lecz także jako miejsce dyskusji o kierunkach rozwoju kraju i przyszłych pomysłach politycznych.
Obecność Janiny Goss wpisała się jednak w szerszy kontekst relacji wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Jeszcze do niedawna była ona silnie kojarzona z Jarosławem Kaczyńskim i kierownictwem ugrupowania. Kilka tygodni przed spotkaniem przestała jednak należeć do partii.
Przeczytaj także:Ambasador Rosji opuścił MSZ, dziennikarze pytali o rosyjską rakietę. Krótka odpowiedź
Janina Goss straciła członkostwo w PiS. Poszło o nieopłacone składkiPowodem ustania członkostwa Janiny Goss w Prawie i Sprawiedliwości było nieopłacanie przez nią składek członkowskich. Zaległości miały obejmować kilkanaście miesięcy. Zgodnie ze statutem ugrupowania już sześciomiesięczna przerwa w regulowaniu składek prowadzi do utraty członkostwa.
Sprawę wyjaśniała w czerwcu posłanka PiS i szefowa łódzkich struktur partii Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. Polityczka wskazywała bezpośrednio na zapisy statutu oraz długość zaległości.
– Z artykułu 6. Statutu PiS wynika wprost, że członkostwo w Prawie i Sprawiedliwości ustaje, jeżeli ktoś nie płaci przez sześć miesięcy składek, a pani Goss zalegała ze składkami przez kilkanaście miesięcy – tłumaczyła w czerwcu posłanka PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.
Z przedstawionego przez nią stanowiska wynikało, że w przypadku Janiny Goss zastosowano obowiązujące w partii zasady. Nie chodziło więc o jednorazowe opóźnienie lub krótką zaległość. Składki nie były opłacane przez okres wyraźnie dłuższy niż wskazane w statucie sześć miesięcy.
Szefowa łódzkich struktur PiS nie ograniczyła się jednak wyłącznie do przedstawienia formalnej podstawy ustania członkostwa. Zasugerowała również, że zachowanie Janiny Goss mogło być świadome. Stwierdziła, że „odbiera działanie Janiny Goss jako zamierzone”.
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom zwróciła także uwagę na wysokość partyjnych opłat. Podkreśliła, że składki członkowskie „nie są to jakieś wielkie kwoty”. W jej ocenie wielomiesięczne zaległości trudno było zatem traktować jako zwykły przypadek lub przeoczenie.
Dla obserwatorów wydarzenia znaczenie miało przede wszystkim zestawienie kilku faktów. Goss przez lata była kojarzona z najbliższym otoczeniem Jarosława Kaczyńskiego, następnie przestała być członkiem PiS, a po kilku tygodniach pojawiła się na spotkaniu środowiska budowanego przez byłego premiera.
Czytaj też:
Janina Goss zasiadała w radzie nadzorczej OrlenuNazwisko Janiny Goss pojawiało się wcześniej w mediach także w związku z jej działalnością w spółkach Skarbu Państwa. Szczególnie głośno było o niej w 2023 roku, gdy została powołana do rady nadzorczej Orlenu.
Decyzję o powołaniu podjął ówczesny minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Nominacja zwracała uwagę między innymi ze względu na wieloletnią znajomość Goss z Jarosławem Kaczyńskim oraz jej pozycję w otoczeniu prezesa PiS.
Według dostępnych informacji Janina Goss przez rok zasiadania w radzie nadzorczej Orlenu zarobiła 157 tys. zł. Kwota ta obejmowała wynagrodzenie związane z pełnieniem funkcji w organie nadzorczym spółki.
Jej wcześniejsza aktywność w Orlenie, wieloletnia relacja z prezesem PiS oraz niedawna utrata członkostwa w partii tworzą kontekst dla obecności na spotkaniu Rozwój Plus. Wydarzenie organizowane przez środowisko Mateusza Morawieckiego potrwa zgodnie z zapowiedziami do północy.
Grill stowarzyszenia Rozwój Plus. Pojawiła się wieloletnia przyjaciółka Jarosława KaczyńskiegoMateusz Morawiecki, fot. KAPiFWiktoria Klóska
O autorze
Wiktoria Klóska
Redaktor Goniec
Redaktorka w Grupie Iberion i autorka publikacji w serwisie Goniec.pl. Pisze o bieżących wydarzeniach z Polski, polityce, sprawach społecznych i lokalnych. Ukończyła filologię polską o specjalizacji publicystyczno-dziennikarskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Pierwsze doświadczenie redakcyjne zdobywała podczas praktyk w „Dzienniku Bałtyckim”. W swojej pracy stawia na rzetelność, zrozumiały język i weryfikowanie informacji. Prywatnie interesuje się literaturą i światem perfum.