Podczas środowej konferencji w Sejmie marszałek Włodzimierz Czarzasty potępił antyukraińskie zachowania i wskazał polityków, których uznaje za odpowiedzialnych za podsycanie nienawiści. Na liście znalazł się między innymi prezydent Karol Nawrocki. Pałac Prezydencki nazwał te słowa manipulacją i odbił piłeczkę, obarczając winą rząd.
Czarzasty wymienia nazwiskaPodczas środowej konferencji otwierającej posiedzenie Sejmu marszałek odniósł się do serii napaści na Ukraińców. Odpowiedzialnością obarczył polityków PiS oraz obu Konfederacji, wymieniając ich z nazwiska. Na liście znalazł się także prezydent Karol Nawrocki.
„Zacząłem od tego dlatego, że chcę, żeby w Sejmie te sprawy wybrzmiały w sposób jednoznaczny. Polowanie na Ukraińca trwa. Potępiam tu, w polskim Sejmie, zachowania antyukraińskie. Ta nienawiść ma twarz Brauna, Nawrockiego, Mateckiego, Czarnka, Berkowicza, Kowalskiego, Mentzena i Bosaka” − oświadczył.
Krytykował też apele o „pełną polonizację dzieci ukraińskich” i wymuszanie „lojalki antybanderowskiej” na obywatelach Ukrainy.
„Wobec innych narodów trzeba być człowiekiem, a nie polityczną hieną. Najpierw jest złe słowo, później pobicia, później nóż i śmierć. Chcę, żeby to w Sejmie wybrzmiało” − podsumował marszałek.
Rejestr atakówCzarzasty przywołał konkretne przypadki napaści na tle narodowościowym — mówił o pobiciach w Warszawie, Wrocławiu, Gliwicach, Poznaniu, Łodzi i Sosnowcu. Wspomniał o zdarzeniu z początku maja na stołecznym moście Świętokrzyskim, gdzie grupa nastolatków zaatakowała trzech nastoletnich Ukraińców.
„Byłem w domu pobitego, z pękniętą czaszką Artioma. Przyjąłem jego rodzinę w Sejmie” — mówił.
Przypomniał też sprawę 44-letniego Krzysztofa B., który według prokuratury stoi za trzema atakami w Sosnowcu, kierując się wyłącznie niechęcią do Ukraińców.
Na konferencji odtworzono również nagranie z autobusu MZK w Bielsku-Białej, na którym dorosły mężczyzna wulgarnie zwraca się do dwóch dziewczynek z Ukrainy. Agresorem okazał się 54-letni kierowca miejskiego przewoźnika, przebywający na zwolnieniu chorobowym. Usłyszał zarzuty i stracił pracę.
Pałac Prezydencki odrzuca zarzutyNa słowa marszałka zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
„To prymitywna i manipulacyjna zagrywka polityczna” — stwierdził w komentarzu dla „Faktu”.
Rzecznik stanowczo sprzeciwił się łączeniu Karola Nawrockiego z aktami agresji wobec Ukraińców.
„Nie było, nie ma i nie będzie zgody pana prezydenta na akty agresji na tle narodowościowym” — zapewnił.
Rzecznik uznał, że przykłady przywołane przez marszałka są w istocie oskarżeniem pod adresem obecnej władzy.
„Rząd Donalda Tuska nie radzi sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa Polakom i obcokrajowcom przebywającym na terenie Rzeczypospolitej” — oświadczył rzecznik.
Wskazał również na fałszywe alarmy i wiadomości o zagrożeniach, które angażują służby.
Jego zdaniem w każdym przypadku ataku słownego lub fizycznego powinny natychmiast reagować policja, prokuratura i sądy, a odpowiedzialność za ich skuteczność ponoszą ministrowie Marcin Kierwiński, Tomasz Siemoniak i Waldemar Żurek.
Spór o akcesję UkrainyTemat zbiegł się z sejmową dyskusją o wsparciu dla Kijowa. Dziennikarze pytali marszałka o projekt uchwały PiS w sprawie sprzeciwu wobec akcesji Ukrainy do UE na tle sporów historycznych. Czarzasty przekazał, że dokument analizuje komisja spraw zagranicznych, i zaznaczył, że osobiście go nie poprze.
Odniósł się także do wypowiedzi Przemysława Czarnka o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy.
„Po pierwsze była to wypowiedź wyjątkowo głupia, po prostu głupia” — skomentował, dodając, że polityk PiS musiał przyjąć reprymendę od władz partii.
Czarzasty uderzył w Nawrockiego. Padły poważne zarzuty, jest reakcja Pałacu Prezydenckiego