Wstrząs ws. śmierci Łukasza Litewki. Prokuratura właśnie to ogłosiła

Śmierć posła Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną, skłaniając prokuraturę do wszczęcia nie tylko śledztwa w sprawie tragicznego wypadku, ale także odrębnego postępowania dotyczącego możliwych gróźb karalnych wobec parlamentarzysty.

Impulsem do tych działań stała się interwencja posła PiS Waldemara Andzela, który skierował zapytanie do Ministerstwa Sprawiedliwości.

W efekcie Prokuratura Rejonowa Sosnowiec-Północ 7 maja rozpoczęła nową sprawę, skupiającą się na weryfikacji potencjalnych zagrożeń.

Waldemar Andzel zapytał ministerstwo, czy poseł Litewka przed śmiercią mógł odczuwać zagrożenie i czy służby otrzymały informacje o ewentualnych gróźbach. Ta interwencja przyspieszyła reakcję prokuratury.

7 maja Prokuratura Rejonowa Sosnowiec-Północ wszczęła postępowanie w sprawie możliwych gróźb karalnych wobec posła.Warto podkreślić, że nie odnotowano oficjalnych zgłoszeń od samego Litewki. Niemniej brak takich zawiadomień nie zamyka drogi dalszemu dochodzeniu.

Osobne śledztwo ma rozwiać wątpliwości z przestrzeni publicznej i zdementować spekulacje.

Do zdarzenia doszło 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Poseł Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy 57-letni kierowca samochodu z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwny pas ruchu i go potrącił. Poseł zmarł na miejscu mimo reanimacji.

Prokuratura okręgowa, nadzorująca śledztwo ws. wypadku, wykluczyła celowe działanie osób trzecich. Obecnie trwa analiza okoliczności drogowych i błędów kierowcy. Dziś, 12 maja, Sąd Okręgowy w Sosnowcu rozpatrzy zażalenie prokuratury na decyzję o nieosadzeniu podejrzanego w areszcie – domaga się ona tymczasowego aresztowania 57-latka ze względu na obawę matactwa i wysoką karę (do 8 lat więzienia).

Nowe postępowanie ws. gróźb koncentruje się na analizie internetu, w tym komentarzy sugerujących zamach.

Po tragedii w mediach społecznościowych pojawiły się niepotwierdzone teorie o zamachu. Prokuratura zapowiedziała weryfikację autorów takich wpisów i przesłuchania świadków, współpracowników oraz znajomych posła.

Analizowane są publikacje internetowe, by oddzielić fakty od plotek.

Poseł był aktywny w sieci, ostro komentując sprawy społeczne. 16 kwietnia nazwał osobę znęcającą się nad zwierzęciem „zerem”, a 28 marca sprawców afery seksualnej „potworami” i „psychopatami”, publikując ich wizerunki.

Po śmierci krążyły fałszywe informacje, np. o zatrzymaniu partnerki posła. Prokuratura weryfikuje te wątki.

Leave a Comment