Z głośnym przekazem w środę w Sejmie wystąpił Donald Tusk, który odniósł się do narastających w jego opinii postaw ksenofobicznych w polityce. Premier krytykował także komentarze dotyczące pochodzenia urzędników. Ostrzegł również posłów prawicy, że mogą w przyszłości sami stać się ofiarami retoryki nienawiści, którą dziś współtworzą.
Premier ostrzega przed ksenofobią w debacie publicznejW trakcie debaty Donald Tusk odniósł się do wątku, który wcześniej poruszył w swoim wystąpieniu, ostrzegając przed narastającymi przejawami ksenofobii w debacie publicznej.
Doprecyzowując swoje stanowisko, premier wskazał na konkretne wypowiedzi dotyczące osób o ukraińskim pochodzeniu.
W trakcie wystąpienia premiera z ław poselskich było słychać krzyki.
Gorąca debata w Sejmie. Tusk uderzył w opozycjęW dalszej części wystąpienia Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do posłów PiS i Konfederacji, apelując o „opamiętanie” i reakcję na narastające w przestrzeni publicznej wypowiedzi o charakterze ksenofobicznym.
Premier odniósł się przy tym do słów Przemysława Czarnka wygłoszonych wcześniej w Sejmie.
W trakcie jego wypowiedzi z sali plenarnej coraz głośniej słychać było okrzyki i zarzuty o „straszenie”. Premier odpowiedział na nie, kontynuując swoją krytykę.
W końcowej części wystąpienia Tusk pozwolił sobie na ironiczną uwagę, odnosząc się do pomysłów weryfikowania pochodzenia polityków.
Z mównicy sejmowej zwrócił się też do Antoniego Macierewicza.
Tusk o Kierwińskim: „Wzór obywatela”W końcowej części wystąpienia premier odniósł się bezpośrednio do działalności ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, oceniając jego pracę w rządzie.
Szef rządu porównał także postawę ministra do działań części polityków opozycji, wskazując na różne podejście do odpowiedzialności publicznej.
Podkreślał również, że postawa Kierwińskiego powinna stanowić wzór.