Nawrocki ma się stawić w prokuraturze. Jest reakcja Pałacu Prezydenckiego

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wezwała prezydenta Karola Nawrockiego na przesłuchanie w charakterze świadka w związku ze sprawą gdańskiego muzeum. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki potwierdził otrzymanie wezwania i zadeklarował, że głowa państwa stawi się przed śledczymi, gdy tylko pozwoli na to napięty kalendarz wizyt zagranicznych.

Deklaracja stawiennictwa i poszanowanie prawaSzef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, odpowiadając na pytania dziennikarzy przed posiedzeniem komisji sejmowej, jednoznacznie potwierdził gotowość Karola Nawrockiego do złożenia zeznań.

Minister podkreślił, że urząd otrzymał już oficjalne pismo od Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

„Niewątpliwie prezydent, wtedy gdy kalendarz na to pozwoli, odpowie na to wezwanie w charakterze świadka” – zadeklarował Bogucki.

Przedstawiciel KPRP zaznaczył przy tym, że współpraca z organami ścigania nie jest wynikiem nacisków politycznych, lecz wyrazem szacunku dla instytucji państwowych.

„To nie jest kwestia biegania po prokuraturach na żądanie tego czy innego ministra. Trzeba szanować prawo i prezydent je szanuje” – dodał minister.

Bogucki wskazał, że głowa państwa wypełni swoje obowiązki procesowe zgodnie z literą prawa.

Napięty kalendarz wizyt międzynarodowychGłównym czynnikiem determinującym termin przesłuchania pozostają bieżące obowiązki prezydenta w sferze polityki zagranicznej. Zbigniew Bogucki wskazał na intensywny grafik głowy państwa, który obejmuje kluczowe wizyty w Europie Południowo-Wschodniej.

„To pismo wpłynęło, prezydent dziś jest w Chorwacji, za chwilę ma wizytę w Rumunii. Z tego pisma, co pamiętam, jest też możliwość przesłuchania w jakimś innym miejscu” – wyjaśnił szef kancelarii.

Według Boguckiego sprawy rangi państwowej muszą mieć pierwszeństwo przed działaniami prokuratury.

„Prezydent odpowiada: najpierw sprawy międzynarodowe, bezpieczeństwa, gospodarcze, społeczne i wiele innych państwowych spraw, a później ta pogoń polityczna” – podkreślił minister.

W opinii ministra Boguckiego toczące się śledztwo stanowi element walki politycznej.

Nawrocki ma się stawić w prokuraturze. Jest reakcja Pałacu PrezydenckiegoZbigniew Bogucki | Wojciech Olkuśnik/East NewsSzczegóły śledztwa w sprawie apartamentuPostępowanie prowadzone przez gdańską prokuraturę dotyczy okresu od października 2017 roku do czerwca 2024 roku i skupia się na podejrzeniu przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych.

Centralnym punktem śledztwa jest kwestia nieodpłatnego korzystania z luksusowych pokoi i apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Z medialnych doniesień, które zainicjowały sprawę, wynika, że Karol Nawrocki jako ówczesny dyrektor placówki mógł korzystać z apartamentu deluxe przez łącznie ponad 200 dni.

Kontrowersje budzi fakt, że prywatne mieszkanie prezydenta znajduje się zaledwie 5 kilometrów od budynku muzeum, a za pobyt w muzealnych pokojach nie odnotowano żadnych wpłat. Śledczy badają obecnie, czy w tym przypadku doszło do wyrządzenia szkody w mieniu instytucji kultury.

Linia obrony i wyjaśnienia prezydentaPrezydent Karol Nawrocki od początku kategorycznie odpiera zarzuty o nieuprawnione zamieszkiwanie w muzeum, nazywając sprawę „quasi-aferą”. Podczas ubiegłorocznej konferencji prasowej głowa państwa przedstawiła szczegółowe wyjaśnienia dotyczące obecności w apartamentach placówki.

Nawrocki tłumaczył, że nocował w obiekcie wyłącznie podczas dwóch dziesięciodniowych kwarantann w trakcie pandemii COVID-19, co miało umożliwić mu bezpieczne wykonywanie pracy zdalnej.

Twierdził również, że w pozostałym czasie lokal był wykorzystywany jedynie jako miejsce oficjalnych spotkań służbowych z krajowymi i zagranicznymi delegacjami.

Zbigniew Bogucki przypomniał, że mimo tych oskarżeń obywatele wybrali Karola Nawrockiego na urząd prezydenta, co w jego ocenie świadczy o braku społecznej wiary w zasadność podnoszonych przez prokuraturę zarzutów.