Jarosław Kaczyński wyraźnie zdystansował się od kontrowersyjnych słów Przemysława Czarnka na temat trzymania psów na uwięzi. Wypowiedź ministra edukacji w Radiu Zet, w której przyznał, że cieszy się na widok psa zapiętego na łańcuch, wywołała falę komentarzy. – Ja jak jeżdżę na rowerze, to wolę widzieć psa uwiązanego niż biegającego luzem – mówił Czarnek.
Kaczyński na konferencji prasowej nie zostawił wątpliwości. – Nie podpisuję się pod tymi słowami. My nie jesteśmy partią, w której wszyscy się ze sobą zgadzają – zaznaczył lider PiS.
Odnosząc się do samej ustawy, prezes partii poparł zakaz trzymania psów na uwięzi, mówiąc: – Zmieniła się epoka. Wiele rzeczy zmieniło się na gorsze, ale akurat w tej sprawie powinniśmy iść w stronę cywilizacji.
Różnice zdań były widoczne także przy głosowaniu nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt – Czarnek był przeciw, Kaczyński za. Prezes PiS przypomniał, że w tej sprawie nie obowiązywała dyscyplina partyjna.