Zbigniew Ziobro stanie przed poważnym problemem prawnym – komisja śledcza ds. Pegasusa ogłosiła, że jeszcze w tym tygodniu skieruje do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego ministra sprawiedliwości. Chodzi o kontrowersyjny zakup systemu szpiegowskiego Pegasus oraz nielegalne – zdaniem komisji – wykorzystanie środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Ziobro, który przez lata uchodził za nieformalnego szefa polskiego wymiaru sprawiedliwości, został doprowadzony na przesłuchanie przez policję po wielokrotnym niestawiennictwie. Podczas przesłuchania przyznał, że to on był inicjatorem zakupu Pegasusa, choć próbował zrzucić odpowiedzialność na swojego ówczesnego zastępcę Michała Wosia.
Komisja nie ma jednak wątpliwości: decyzje były polityczne, a wykorzystanie publicznych pieniędzy mogło być nielegalne. Zdaniem szefowej komisji, materiały są na tyle mocne, że wystarczą do postawienia Ziobrze zarzutów.
System Pegasus pozwalał nie tylko na podsłuchiwanie rozmów, ale również na śledzenie aktywności w telefonach komórkowych. Według informacji NIK, środki na jego zakup pochodziły z funduszu, który miał służyć… ofiarom przestępstw.