Minister Waldemar Żurek nie zwalnia tempa. Tym razem ogłosił nowelizację regulaminu sądów powszechnych, która – jak zapowiada – ma zakończyć epokę nielegalnych wyroków i usprawnić pracę wymiaru sprawiedliwości. Ale przeciwnicy już biją na alarm, mówiąc o ręcznym sterowaniu i łamaniu konstytucji.
Kluczowa zmiana dotyczy sposobu losowania składów sędziowskich. Do tej pory cały skład był losowany – teraz tylko sędzia referent, a pozostali członkowie będą dobierani przez przewodniczących według zasad określonych przez prezesów sądów i opiniowanych przez kolegia. Żurek tłumaczy, że to jedyny sposób, by uniknąć paraliżu: “Jeden sędzia przypisany do kilkunastu spraw to nie reforma, to horror dla obywateli!” – grzmi minister.
Zmiany weszły w życie we wtorek, co potwierdza publikacja w Dzienniku Ustaw. Ministerstwo powołuje się na standardy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i obiecuje, że nowy system zagwarantuje szybkie, sprawiedliwe i w pełni legalne rozpatrywanie spraw.
Ale opozycja nie wierzy w te zapewnienia. Jarosław Kaczyński otwarcie oskarża rząd o bezprawne przejęcie kontroli nad sądami. “Najpierw prokuratura, potem prezesi, teraz sędziowie. To ręczne sterowanie wymiarem sprawiedliwości!” – napisał lider PiS.
Czy nowe zasady to krok w stronę sprawiedliwości, czy kolejny etap politycznej gry o sądy? Jedno jest pewne – konsekwencje tych zmian odczuje każdy obywatel.