Andrej Babisz wraca na szczyt. Populistyczny ruch ANO, który kieruje, zdecydowanie wygrał wybory do czeskiej Izby Poselskiej. Różnica między nim a drugą koalicją SPOLU wynosi ponad 11 punktów procentowych – to pokaz siły byłego premiera i jednego z najbogatszych Czechów.
Babisz nie krył emocji. – Nigdy was nie rozczarujemy! – mówił swoim zwolennikom. Już zapowiedział, że chce stworzyć rząd, który od razu ruszy do pracy. Czy wróci do fotela premiera? Wszystko wskazuje na to, że właśnie taki jest plan.
W parlamencie zasiądą także STAN (10,98 proc.), Partia Piratów (8,52 proc.) oraz kontrowersyjna SPD (7,96 proc.). Niespodzianką są Zmotoryzowani – nowe prawicowe ugrupowanie, które zdobyło aż 13 mandatów i może stać się języczkiem u wagi w rozmowach koalicyjnych.
Lewa strona sceny politycznej przeżywa kryzys – koalicja Staczilo! (komuniści i socjaldemokraci) nie przekroczyła progu wyborczego.
Choć ANO zdobyło 85 mandatów, a Zmotoryzowani 13, to wciąż za mało, by samodzielnie rządzić. Ale polityczne układanki już się zaczęły, a Babisz – jak zawsze – wie, jak rozgrywać swoje karty.