We wtorek premier Donald Tusk podczas posiedzenia rządu ogłosił przełom w walce z inflacją. Pokazując wykres z danymi, stwierdził: „Widzicie to? To efekt naszej polityki – koniec drożyzny stał się faktem”.
Wrześniowa inflacja, według wstępnych danych GUS, wyniosła 2,9 proc. rok do roku, co oznacza utrzymanie się wskaźnika poniżej progu 3 proc. To już kolejny miesiąc w granicach celu inflacyjnego NBP. Premier podkreślił, że to nie tylko suche dane, ale także realny wzrost dochodu rozporządzalnego – pieniędzy, które zostają w kieszeniach rodzin po odliczeniu podatków.
„To największy w historii procentowy wzrost dochodu rozporządzalnego. Dzisiaj mamy konkretny dowód, że nasza walka z inflacją działa” – mówił Tusk, wskazując na wykres.
Szef rządu zaznaczył, że kluczowe były trzy czynniki: spadająca inflacja, rosnące dochody oraz podniesione świadczenia socjalne. „To dla nas najważniejsza i najtrudniejsza do spełnienia obietnica wyborcza – i właśnie ją spełniamy” – podsumował.
Na platformie X dodał z przekąsem: „Koniec pisowskiej drożyzny. Robimy, nie gadamy”.