Karol Nawrocki znów na celowniku mediów – tym razem przez… woreczek nikotynowy! Prezydent, zapytany o swoje przyzwyczajenia, przyznał w Radiu
ZET, że wcale nie próbuje rzucić nikotyny, ale jeśli się za to weźmie, to zrobi to bez problemu – bo, jak twierdzi, ma “bardzo silną wolę”.
W sieci zawrzało po tym, jak na nagraniach z sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ uchwycono go z charakterystycznym woreczkiem pod wargą.
Nawrocki nie krył się z tym – potwierdził, że korzysta z legalnych, łatwo dostępnych woreczków nikotynowych.
Choć sam ich używa, stanowczo podkreślił, że nikomu ich nie poleca i uważa, że “lepiej żyć bez tego”.
Prezydent przyznał też, że rozbawia go skala zainteresowania tym produktem w Polsce, zwłaszcza gdy porówna się to z brakiem reakcji na palenie papierosów i cygar przez delegatów w ONZ.
Jego zdaniem tylko u nas wywołuje to aż takie emocje.
Dyskusja o woreczkach nikotynowych toczy się też na poziomie legislacyjnym – Ministerstwo Zdrowia już wcześniej zapowiedziało, że pracuje nad ustawą zakazującą ich sprzedaży.
Produkty te, mimo że wolne od tytoniu, zawierają silną dawkę nikotyny – nawet kilka razy więcej niż klasyczny papieros – i mogą być równie uzależniające i szkodliwe.